31 marca 2018

Nikt nigdy nie zgłębił zamysłów wiosny


Słowa Bruno Schultza z tytułu dzisiejszego wpisu idealnie podsumowują mój ubraniowy wybór. Jest sukienka z cienkiej tkaniny i okulary przeciwsłoneczne - rzeczy kojarzące się z ciepłem, a do tego futrzak, bo pogodowe kaprysy wiosny sprawiają, że nigdy nic nie wiadomo.
......
Zarówno sukienka, jak i futro, to prezenty od moich świetnych koleżanek z pracy. Szczególnie polubiłam się z sukienką - granatowy kolor, srebrne guziki i dość luźny krój sprawiają, że noszę ją nawet kilka razy w tygodniu, zmieniając tylko dodatki. Obecnie łączę ją z grubymi rajstopami i ciemnymi bluzkami z rękawem za łokieć, a latem pewnie poprzestanę na halce, która jest integralną częścią sukienki.








(zdjęcia: Włóczykij)

4 komentarze:

  1. Piękny zestaw ☺
    Przy obecnej kapryśnej aurze nie wiadomo jak się ubrać - poradziłaś sobie z ttym zadaniem bardzo stylowo ☺

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmm, jak to nam stare przyslowia mowia "w marcu jak w garncu" albo "kwiecien plecien tak przeplata...". Swietnie Ci w tej sukience i berecie.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.