25 grudnia 2013

Świąteczny nastrój


Wesołych Świąt!

Nie wiem jak u Was, ale moje tegoroczne przygotowania do Świąt były szczególne, ponieważ oprócz tradycyjnych porządków miałam na głowie małe remonty polegające na zawieszeniu szafki kuchennej (czy raczej wielgachnej nadstawki od kredensu, która waży lekko z 80 kg), zmontowaniu w jedną całość kredensu z którego konserwacją borykam się od jesieni (poszczególne etapy dokumentowałam na Facebooku) oraz zawieszeniu orientalnej lampy, która przyjechała z nami z Egiptu i czekała na swój dzień ponad pięć miesięcy! Jeżeli dołączyć do tego fakt, że małe zadania zazwyczaj wymagają najwięcej pracy (wiecie... niby tylko wiercenie jednej dziurki, a trzeba wynieść pół pokoju, przynieść drabinę, a po wszystkim na nowo sprzątnąć to, co było już wcześniej sprzątnięte, grrr!) i trzeba było zgrać różnych elfów-pomocników, to naprawdę mieliśmy szczęście, że udało się to wykonać w tak szybkim tempie! 
Tak więc dziś prezentuję Wam we wpisie - drugi raz pod rząd (przepraszam!) - mój dom, ale także swój wigilijny ubiór z dodatkiem złota i świnka Gustawa, który na pewno znów skradnie wszystkie Wasze pochwały. Buziaki!


Kredens w całości, trochę tylko przysłonięty przez moją osobę :) Wymaga jeszcze kilku zabiegów konserwacyjnych, ale te będę sobie na spokojnie wykonywać po Nowym Roku. A więc zostało polerowanie, przywieszenie ozdobnego wieńca z metalu na samej górze mebla, wstawienie szybki w drzwiach, sklejenie jednego miejsca i takie tam drobiazgi. Najważniejsze, że już stoi na swoim miejscu!


Jak co roku, choinki u mnie zabrakło, dlatego wsparłam się swoimi wykonaniami począwszy od tego, które wykonałam, kiedy miałam trzy latka (ta najbardziej po prawej). Aż sama nie wierzę, że zbieram takie pierdoły, ale mam całkiem pokaźną kolekcję swoich rysunków, szkolnych zeszytów, pamiętników, zasuszonych kwiatów i listów, a wierzcie lub nie, że kiedyś zbierałam nawet chusteczki higieniczne - na szczęście nieużywane.



Oto i lampa, która, choć daje niewiele światła, jest bardzo, bardzo nastrojowa. A poniżej podarunki od Gwiazdora, który w tym roku uraczył mnie m.in. wielką sagą rodziny Fallacich. Swoją drogą książka ta zawsze przykuwała moją uwagę dzięki okładce. Oriana Fallaci jest na tym zdjęciu tak piękna, że mogłabym patrzeć na nią godzinami!

(zdjęcia: Włóczykij)

25 komentarzy:

  1. Czysta magia u Ciebie! :)
    O kurczę! Wiesz, że od jakiegoś czasu rozglądałam się akurat za tą właśnie książka Oriany Fallaci. Musze ją przeczytać i tym samym życzę Tobie miłej lektury. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj otworzyłam na chybił-trafił i natknęłam się na fragment o śmierci. Przyznam, że nie dość, że mnie wciągnął, to jeszcze poruszył. Mam nadzieję, że cała książka będzie tak niesamowita!

      Usuń
  2. Lubię takie staromodne wnętrza ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. to jest magia pieknych lamp, sa malo fukcjonalne ale posiadaja swoj urok.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiekne jest Twoje wnetrze, Emnildo, lampa jest bardzo nastrojowa, a wsrod poduch chetnie wyciagnelabym sie z ksiazka... Wigilijna stylowa tez bardzo w moim guscie, lubie bluzki z aplikacjami przy dekolcie. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Dom, jak zawsze piękny, no a nastrojowa lampa bardzo pasuje do całości ;)
    Ładnie wyglądałaś w Wigilię, do twarzy Ci w koronie z warkoczy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wesołych Świąt!
    Buziaczki dla świnka, oczywiście, że skradł cały post ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śledzę Twojego bloga od początku i muszę powiedzieć, że moim zdaniem to jedne z najpiękniejszych zdjęć, jakie się tutaj pojawiły, a Twoja fryzura+makijaż są po prostu doskonałe!
    Zwłaszcza zdjęcie, na którym patrzysz na tę niesamowitą lampę... ech, cudowne!

    Pozdrawiam,
    Zuzia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz, a mnie się te zdjęcie wydają "byle jakie" :) A makijaż to w zasadzie kreska eyelinerem i czerwona pomadka. Nie lubię cudować :)
      Cieszę się też bardzo, że zaglądasz do mnie tak długo! Jest to niesamowicie miła wiadomość - dziękuję!

      Usuń
  8. Bardzo podoba mi się Twoje mieszkanie, a w tej fryzurze niesamowicie Ci do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. You seriously live on the most beautiful place on earth, all those pieces of furniture and stuff around you are so great (-:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for lovely comment! Happy New Year!

      Usuń
  10. Emnildo, jak zawsze wyglądasz niesamowicie! Ogromnie do twarzy Ci w czerwonej szmince, no i w tej fryzurze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio cały czas maluję usta na czerwono - odkryłam chyba swój kolor:)

      Usuń
  11. zawsze mnie zachwyca twój dom ;) A kredens podobny miała moja ciocia (cioteczna prababka?) - mieszkała w domu mojego wujka, jak byłam dzieckiem, i miała umeblowane mieszkanie właśnie starymi, przedwojennymi meblami ... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w rodzinie antyków raczej nie było i chyba dlatego je tak pokochałam, wiesz, w myśl tej zasady, że człowiek pragnie tego, czego nie ma. Pozdrowionka!

      Usuń
  12. Przecudna lampa, tak pięknej chyba jeszcze nie widziałam :) Nadaje niesamowity klimat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za komentarz i za odwiedziny Marylou!

      Usuń
  13. Ta wspaniała lampa świetnie pasuje do konwencji wnętrza, które z takim pietyzmem tworzycie, wprowadza nutkę orientalizmu modną na przełomie XIX/XX wieku. Przepadam za Twoim domem! Czy projektując wnętrza zdajesz się na intuicję, czy najpierw przeprowadzasz research? Z własnego doświadczenia wiem, że jak się człowiek bardzo interesuje jakąś epoką, to po jakimś czasie po prostu wie co do czego pasuje, ale chyba właśnie doszłam do takiego etapu, że odczuwam braki w wiedzy i to hamuje moją inwencję, więc ciekawa jestem jak to wygląda u innych pozytywnie zakręconych :) A swoją drogą, niezły kawał świniaczka z tego Gucia ;) Pozdrawiam serdecznie i prawie już noworocznie, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadałaś mi bardzo ciekawe pytanie! Sama nie wiem jak to jest, bo na wyposażenie wnętrza i jego zaprojektowanie składa się wiele rzeczy. Po pierwsze wkomponowanie tego, co już jest (ze strychów i rupieciarni), tak żeby się ciekawie prezentowało, po drugie wykorzystanie okazji meblowych, tkaninowych etc. i znów takie dopasowanie, żeby to jakoś wyglądało. Po trzecie są oczywiście "epokowe" inspiracje - i znów - takie ich realizacje, które nie nadwyrężą budżetu, a będą wyglądały fajnie. A po czwarte jest też chęć przełamania klasycznych wnętrz czymś artystycznym lub kiczowatym, swojskim, stąd chyba te wnętrza są takie "jedyne w swoim rodzaju".
      Musze Ci jeszcze powiedzieć, że ja potrafię co chwilę coś zmieniać: takie drobnostki, jak zmiany zasłon, ustawienie bibelotów... jedne rzeczy wędrują, inne na dobre zadomawiają się w jakimś pokoju, jeszcze inne trafiają do pudła i czekają na swój moment. Nie wiem, po prostu działam zgodnie ze swoją wyobraźnią, a że głowę mam pełną i pomysłów i wizji np. wnętrz z epoki, toteż wychodzi coś, co ja najchętniej nazywam eklektyzmem. Buziaki!

      Usuń
    2. Dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź :) Jak łatwo zgadnąć, urządzanie wnętrz to moja pasja, a kiedy po raz pierwszy trafiłam na Twój blog i zobaczyłam secesyjne bibeloty i Alfonsa Muchę na ścianach, poczułam się jak w raju! To już przeszło rok... Cały ten czas z zaciekawieniem patrzę, jak Twoje wnętrze ewoluuje i przez cały czas się zachwycam, bo w moim odczuciu wszystkie Twoje wnętrzarskie decyzje są nadzwyczaj trafione, a przy tym dom jest niepowtarzalny, po prostu Twój. Byłam ciekawa, w jaki sposób powstaje takie niezwykłe wnętrze - okazuje się, że trzeba mieć w sobie emnildową magię i już :) Do usłyszenia! xx

      Usuń
  14. Przepiękne są Twoje meble - jednak drewno, to drewno, żaden mdf mu nie dorówna... A lampa - cacko!

    OdpowiedzUsuń
  15. Przyznam szczerze, że salon jest niezwykły. Nie mam nawet porównania do niego z tych wnętrz, jakie już widziałam. W wersji świątecznej wygląda jeszcze bardziej dostojniej. I do tego ten maluch w roli towarzysza... :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.