2 maja 2012

Dekadencka majówka


W Swindon zboczyliśmy z szosy i pod wysokim słońcem wjechaliśmy w krainę murów i kamienia ciosanego. Około jedenastej Sebastian bez uprzedzenia skręcił w boczną polną drogę i się zatrzymał. Było już na tyle gorąco, że należało poszukać cienia. Na pagórku, gdzie pasły się owce, pod kępą wiązów jedliśmy truskawki i piliśmy wino - zgodnie z obietnicą Sebastiana smakowało to bosko - paliliśmy ciężkie tureckie papierosy i leżeliśmy na plecach, Sebastian zapatrzony w liście w górze, ja w jego profil; szaroniebieski dym wznosił się spokojnie, nietknięty najmniejszym powiewem, w błękitnozielone cienie listowia; przenikliwy zapach tytoniu łączył się ze słodyczą letnich zapachów wokół nas, aromat słodkiego złocistego wina zdawał się unosić nieco ponad murawą.
/Powrót do Brideshead - Evelyn Waugh/












17 komentarzy:

  1. No proszę, jak dekadencko się tu spędza czas... Pochwalam! :) I zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę ciekawa majóweczka, działo się, humorki pewnie dopisywały po naleweczkach i szampanie! No no :)

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę,ze wybornie spedzasz majowke! super foty!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przecudowna dekadencka majówka! Tylko pozazdrościć! Nie komentowałam poprzedniego posta, gdyż zabrakło mi słów, by wyrazić zachwyt:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdjęcia z zamianą ubrań przecudowne!

    OdpowiedzUsuń
  6. relaks, relaks, relaks!
    majowe powietrze z oddechem lata i świeżością wiosny czyli udany przepis na majówkę ;))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Co na Ciebie spojrzę, to przypominasz tę niewiastę, co to łasiczkę/gronostaja trzymała;) Tylko ja bym Ciebie widziała przekornie ze świnką morską w ramionach:)

    OdpowiedzUsuń
  8. no, no...jestem pod wrażeniem...zdjęcia mają niesamowity klimat...jakbym tam była..i nawet mam taki szlafrok:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziękuję za wszystkie komentarze. Zawsze marzyłam o takiej majówce, jak w książkowym opisie, który przedstawiłam i jest mi niezwykle fajnie, że w kocu się to udało!

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimowy4/5/12

    Emnilda, lubie twojego bloga, twoj sposob pisania, nawet twoj styl, jakze specyficzny - lubie, ale te zdjecia sa jakies takie... niesmaczne O_o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż... kwestia gustu. Zapraszam więc w innym czasie, kiedy będą inne zdjęcia:) Pozdrawiam.

      Usuń
  11. ależ wam fajnie leniuszki :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Literacko i dekadencko, bardzo smakowicie. Przepiękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Zapraszam Cię na kolejną edycję w przyszłym roku! Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  13. Bosko! Też jestem fanką shishy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Anonimowy29/5/12

    ale wyładniałaś! Niesamowite :) dawno mnie tutaj nie było, a tu proszę taka slicznotka :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kadry niczym z "Kroniki Wypadków Miłosnych" Wajdy...

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.