11 stycznia 2010

Zagubione dziecko Syberii


Post trochę nadprogramowy, ale nie mogłam się wprost powstrzymać! Tyle śniegu! Mnóstwo śniegu! Góry śniegu! A ja, jako zgubione dziecko Syberii i wielka fanka zimy, odnajduję niesamowitą radość w brnięciu przez zaspy do pracy (idealny jest tu trucht z elementami podskoków przy wysokich śnieżnych przeszkodach - nie dość, że dużo w tym zabawy, to jeszcze ile plusów dla zdrowia!), w rzucaniu się śnieżkami, odpoczywaniu na wielkich śniegowych kupach - choćby w centrum miasta - i wpatrywaniu się w księżyc.
......
Zachęcam Was, drodzy czytelnicy, do wykorzystania takiej pogody i do śnieżnej aktywności! Idźcie na sanki, róbcie orły, zapadnijcie się w śnieg po samą szyję i... szukajcie. Może, tako jako i ja odkopiecie miecz świetlny mistrza Yody?




(zdjęcia: Olsy Malińska; Ola "dębowa mocna" Banaszak)

25 komentarzy:

  1. Piękne, radosne zdjęcia (szczególnie urzekło mnie pierwsze)! Bardzo dobrze, że podzieliłaś się nimi ze swoimi czytelnikami.

    A jeśli chodzi o zimowe sporty, to marzę o wyjściu na lodowisko i pojeżdżeniu na łyżwach, bo niestety sanek od dawna już nie posiadam.

    OdpowiedzUsuń
  2. J.Z.: Dziękuję czytelniczko! I koniecznie idź na łyżwy w czymś przewiewnym, żeby się za bardzo nie spocić np. w polarowej bluzie. Sprawdziłam - polecam!

    Blue Note: Dzięki, ale te zdjęcia są dziełem przypadku - ot, takie tam głupotki:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetlnie i radośnie u Ciebie, zazdroszczę zabawy w śniegu - nie wiem, czy mnie samej będzie to w tym roku dane. Przedłużające się przeziębienie pozbawia mnie takich przyjemności - wychodzę tylko wtedy kiedy muszę.
    A Ty jesteś taka roześmiana na tym zdjęciu - prawdziwie zimowa dziewczyna. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze zdjęcie urzekające!!!
    A na sankach już w tym roku byłam i brałam udział w bitwie na śnieżki ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. świetne zdjecia. i bardzo mi się podoba, jak wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. śniegowy potwór jak się patrzy :D ale miałaś radochy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie fajne zdjęcia :) Aż miło popatrzeć na taką radość z zimy (podzielam ;) a nie ciągłe narzekanie ;)
    Ostanio nie mogę ogladać telewizji, bo co chwilę słyszę o zimie, jakby to było jakies nadzwyczajne zjawisko w styczniu ;) Na wiosnę jakoś nie gadają codziennie o tym, że są "potworne warunki" do poruszania się, bo wszędzie jest błoto po kolana i psie kupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szmaragda: Ojej, to życzę Ci w takim razie zdrowia! Dużo zdrowia - żeby to przeziębienie było jedynym w tym roku:) do usłyszenia!

    Biurowa: Super, fajnie, że się uaktywniasz na śniegu! A tak w ogóle to lubisz zimę?

    mamałgosia: No właśnie nie bardzo wyglądam, ale co za szczęście, że wygląd nie jest najważniejszy! Pozdrawiam!

    Mała Gosia: Tak, radocha to trafne określenie!:) A skoro już mowa o potworach, to bliżej mi do ciasteczkowego:)

    Nutmeg: Dlatego ja telewizję oglądam raz w tygodniu:) I też mnie śmieszą informacje o strasznej zimie, o polityce i o celebrytach. Śmieszy mnie żenujący poziom współczesnych kabaretów i to, ze ludzie żyją życiem serialowych bohaterów, zamiast swoim własnym - niepowtarzalnym!O! Pozdrawiam Cię zimowo!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na razie zakopuję się z moim psem, który kocha śnieg. Ale tak jak ty przymierzam się do tego by rzucić się w zaspę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak,rzucę się w śnieg!!!!Wyglądasz jak uroczy śnieżny stwór.I nie poszłam ma WOSPA :(:(:(
    Podoba mi sie Twoja czapka<3

    xxx Lolek

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne zdjęcia, bardzo lubię do Ciebie zaglądać, jesteś taka naturalna i śliczna :-) Dziś odkryłam jeszcze jednego pokrewnego mi bloga - Szmaragda :-) Obydwie jesteście oryginalne i bliskie mi :-) Był czas, kiedy nosiłam jedynie zwiewne sukienki i kapelusze, plenerowo Vinnetou, w mieście powłóczyście, z wiekiem styl troszkę się zmienia, miłość pozostała jednak ;-)
    Ps. Zabawy na śniegu to jest to ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. podziwiam Twoje zamiłowanie do śniegu, ja serdecznie go nie znoszę. Owszem, jest ładny, ale kiedy się patrzy przez okno ;) wyjście na zasolone,zaśnieżone i zimne (brrrrrrr) ulice naszego miasta do dla mnie męka.
    zdjęcia urocze, ale aż zmarzłam od patrzenia na nie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. w końcu prawdziwa zimowa sesja:-)zostałam wczoraj wrzucona w zaspę, więc podobnie wyglądałam cała w śniegu:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Najlepiej jest na cebulkę - w miarę jeżdżenia zdejmuję kolejną warstwę :>.

    OdpowiedzUsuń
  15. Pani La Mome: Super, super! Niech Ci wyjdzie na zdrowie!

    Panna Lola: Dziękuję Ci rysunkowa optymistko! Nas (mnie i koleżanki z pracy) WOŚP bardzo pozytywnie zainspirował...:)

    mirageart: Dziękuję Ci za przemiły komentarz! Ja też bardzo lubię Cię odwiedzać, bo tylko u ciebie jest taki indiański klimat, niesamowicie wyróżniający Cię z grona szafiarek!!! Szmaragda też jest niesamowita - dobrze, że się wszystkie znalazłyśmy:D Pozdrawiam!

    nakata: No cóż... a może zgarniesz swoich znajomych i pójdziecie na spacer, lub łyżwy, lub porzucacie śnieżkami - śnieg nie jest straszny! Wystarczy się opatulić i to w zasadzie wszystko!

    mamavizualka: Dziękuję za wizytę:)

    J.Z.: Można i tak, ale trochę szkoda na tyo czasu...:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zima...wydawałoby się taka smutna pora roku(ciemno, zimno, bezbarwnie). A to wcale nie jest prawda. I Ty tego dowodzisz! Szaleństwa na śniegu w każdej postaci są czystą radością. Tylko trzeba uważać na psie kupy...

    OdpowiedzUsuń
  17. ciemna i zimna sceneria Twoich zdjęć "jasno" pokazuje, że masz serce i to po właściwej stronie;) pozdrawiam serdecznie, kaja

    Kaja Wolnicka Photography - zdjęcia ślubne, fotografia ślubna Warszawa

    OdpowiedzUsuń
  18. Epsilon: Hahaha, końcówka mnie szalenie rozbawiła! Masz rację - jakoś o tym nie pomyślałam:)

    Kaja Wolnicka: Dziękuję za taki... niesamowity komentarz!

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy14/1/10

    Ja bardzo lubię Gwiezdne wojny!_Włó3kij.

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam zimę!!! Muszę mieć wtedy ciepłą czapę, ogromniasty szal i nieprzemakające buty :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie zrozum mnie źle, lecz ubrałaś się jak 5olatka....

    OdpowiedzUsuń
  22. O, czyżby Poznań, instalacja koło ASP?

    OdpowiedzUsuń
  23. (b.): Tak, to Poznań, ale instalacja jest obok Akademii Muzycznej. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pierwsze zdjęcie przefantastyczne! :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.