8 grudnia 2009

Puk, puk. Zima?


Aj jaj jaj - przytrafiła mi się dłuższa przerwa techniczna, o której przyczynach i skutkach długo by gawędzić, niemniej, jestem już z powrotem na dobre i złe!
......
Przeogromnie się cieszę, że nadchodzi ZIMA! Zima to, zaraz po jesieni, najbardziej niesamowita pora roku, umożliwiająca mnóstwo modowych kombinacji. Rękawiczki, czapki, szaliki, płaszcze, ocieplacze, berety, mufki, getry... - wszystko to sprawia, że moje grudniowe zestawy są zawsze barwne i bardzo eklektyczne! Poza tym zima to ta niesamowicie magiczna pora roku, która nieodmiennie kojarzy mi się z Rosją i filmem Doktor Żywago, stanowiącym dla mnie prawdziwą inspirację, zarówno pod względem stylu carsko - imperialnego, jak i fantastycznego rosyjskiego folkloru.
A właśnie kiedy na dworze mróz, i śnieg skrzypi pod stopami, nie ma nic lepszego niż ubrać się na ludowo, opatulić futrem i wypić szklankę wódki. Hej!
.......
Dziś postawiłam na zabawę kolorowymi wzorami, łącząc kwiatową spódnicę z uroczymi, ludowymi łapciami i wełnianą chustą; które są starsze ode mnie. Całości dopełnia kołnierz z naturalnego futra, zakupiony za złotówkę na Rynku Jeżyckim, który idealnie pokrywa się z kołnierzem płaszcza, sprawiając, iż nabiera on bardzo oryginalnego, zimowego charakteru.


(zdjęcia: Olsy Malińska)

21 komentarzy:

  1. Cudowne połączenie kolorów. Wyglądasz pięknie! Szczególnie podoba mi się płaszcz z futrzastym kołnierzem. Zazdroszczę przeogromnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. tak zgadzam się z Marchewkowa ;D a mi się podoba spodnica

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ciepło i barwnie wyglądasz. Masz rację, że zima daje wiele ubraniowych możliwości, ale ilość jej wad jest o wiele większa z mojego punktu widzenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. ach,świetnie to wszystko połączyłaś ,całość jest naprawdę trafiona w 10-tkę,bardzo mi sę podoba,miło się na Ciebie patrzy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. domagam się pokazania tej spódnicy w całości!!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale fajnie - spódnica narobiła mi apetytu i już się nie mogę doczekać wiosny, by zobaczyć ją w całości. Bardzo dobrze wyglądasz, przede wszystkim - jak to już podkreślały dziewczyny - kolorystycznie :).
    Fajnie, że ucieszyłaś nas nowym wpisem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki, że o mnie pamiętacie!:)

    J.Z.: Eh tam, nie ma czego zazdrościć - wystarczy, ze trochę pogrzebiesz w ciucholandzie, a znajdziesz takich tysiące! Niemniej dziękuję!

    Mała Gosia: Kupiłam w studio 2 deko - zaś pokażę całą.

    elfka: Hmmm... Zima szybko przeminie, jeśli będziesz myślałą o wiośnie! Zresztą Ty wyglądasz jak wiosna w najnowszym poście:)

    gosia: O, dziękuję!

    cudak: Będzie, będzie, już niebawem:) Muszę tylko przydybać/zmusić/poprosić jakiegoś fotografa. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja zakrzyknę za Cudakiem: pokaż całą spódnicę! :) ale jak będzie niedługo, to poczekam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna spódnica! Czekamy na posta ze spódnicą w roli głównej.
    A tak w ogóle świetne połączenie wzorów i kolorów!

    Wódeczka - to jest to ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma Cię, nie ma, wracasz i od razu rozkładasz na łopatki tymi kolorami, płaszczem, kołnierzem, rękawiczkami, beretem :) Wyglądasz cudnie!
    No i NARESZCIE mi się zwolenniczka zimy trafiła, dzięki, bo mi jakoś samotnie było w zimowym gronie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. blu: Stopniowanie napięcia, to jest to!

    Biurowa: Dzięki!

    Nutmeg: Jak wracać, to tylko w wielkim stylu! Żartuję, ale fakt, ze po tak długiej nieobecności nie chciałam pokazać byle czego:) Ja się z kolei cieszę, że Ty jesteś fanką zimy - zresztą, w takiej czapie, jaką prezentujesz u siebie zima nie może być straszna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wspaniała jesteś! Wszystko pieknie i starannie dobrane - cieszysz oczy. Bardzo, bardzo mi się podobasz! Od pomponika po bucika. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszystko wspaniałe, od kołnierzyka po trzewika:))

    OdpowiedzUsuń
  14. A mnie oprócz spódnicy urzekły rękawiczki. Strasznie lubię takie jednopalczaste. Pięknie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo ciekawy zestaw :)
    Też lubię zimę, ale kiedy śnieg skrzypi pod nogami, a nie chlupie :)) A często jest tak, że śnieg spadnie, przez pierwszy dzień wygląda pięknie - bielutki, puszysty, nowy, a potem zostaje umorusany, posypany piachem/solą, topi się i wszystko wydaje się takie brzydkie...

    OdpowiedzUsuń
  16. ale fajny płaszcz... :):) taki bardzo staromodny

    OdpowiedzUsuń
  17. Szmaragda, Pani La Mome: Umówiłyście się na te rymowanki?:) Dziękuję!

    Epsilon: Ja też, są przewiewne i nie grzeją, a tylko ochraniają ręce.

    PotatoEater: To fakt, też nie przepadam za chlupoczącym śniegiem, szczególnie kiedy zostanie się takim czymś ochlapanym przez samochody. Ale nawet to wynagradza wspomnienie śnieżnej bitwy czy zjazdów na sankach! Na śnieżne przyjemności nigdy nie jest się za starym!

    Kamila: Dziękuję, płaszczyk kupiłam w zeszłym roku w HaeMie:)

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo fajne kolory!tyle roznych wzorow a wszystko pasuje.bardzo mi sie podoba

    OdpowiedzUsuń
  19. o jacie! wszystko masz fajne - no wszystko! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Przepiękne spódnica, czapa i płaszcz :D I już nie znikaj na tak długo ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję Wam bardzo!

    miuska: Postaram się nie znikać, ale z magią różnie bywa...:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.