11 października 2017

Znów nadeszła jesień czyli kilka myśli o czasie


Nie umiem uwolnić się od myśli, że mój czas ucieka. Znika bezpowrotnie w odmętach przeszłości, a ja - jak w tych dziwnych snach, kiedy czynności wykonuje się jakby w zwolnionym tempie - choć chcę, nie potrafię go zatrzymać. Każdego dnia widzę, jak kolejne minuty ścieram szmatką z mebli, topię w garnku z porcją rosołową, przewijam wraz z tablicą na Facebooku, zostawiam w sklepowej kolejce lub mijam na ulicy, kiedy jadę do pracy. Chwile oddalają się niepostrzeżenie, tak niepozornie, że często po całym dniu, kiedy odwrócę się wstecz, nie umiem ich zobaczyć i powiedzieć, gdzie się właściwie podziały. 
......
Krótko mówiąc - nie jestem zadowolona z tego, jak używam czasu. Chociaż wyrosłam już z przekonania, że dobę da się tak rozciągnąć żeby zrobić wszystko, ciągle chciałabym robić więcej. Więcej czytać, więcej się uczyć, więcej poznawać świat, więcej być na blogu. W tym roku opublikowałam zaledwie osiem wpisów. Przez te wszystkie miesiące tłumaczyłam się przed samą sobą brakiem czasu, chociaż właściwie ten rok nie różni się jakoś specjalnie od poprzednich, kiedy publikowałam po kilkadziesiąt postów w skali roku. Owszem, regularne prowadzenie bloga wymaga sporo poświęcenia: organizacji, planowania tematów, poszerzania wiedzy - żeby ciekawie o czymś napisać, czasu na zrobienie zdjęć, ich wybór, obróbkę, czasu na pisanie tekstu (chociażby najkrótszego), dlatego o wiele łatwiej sięgnąć po coś łatwiejszego: okraszony kilkoma hasztagami szybki strzał na Instagrama.
......
Zaczęłam pracować nad tym, żeby nie wybierać tego co najłatwiejsze, zarówno w internecie, jak i w życiu prywatnym. To mój pierwszy wpis po dość długim czasie, który nie jest samotnym przypływem weny po miesiącach przerwy, ponieważ na dysku czekają już kolejne zdjęcia (w końcu pokażę Wam swój dom po remontach) do publikacji, a ja pracuję nad wpisem z okazji Halloween, który zawsze był taką moją blogową tradycją - niestety, w zeszłym roku zarzuconą.
......
Oprócz tego, u mnie w porządku. Staram się w ostatnim czasie częściej wychodzić na świeże powietrze, myślę także o jakiejś aktywności, którą mogłabym z tym połączyć; jestem na diecie o czym Wam też wkrótce napiszę, bardzo dużo gotuję (niech żyje kuchnia azjatycka i domowe rafaello!) i niesamowicie polubiłam codzienną pielęgnację wszystkimi tymi smarowidłami, których do tej pory używałam okazjonalnie i dość niechętnie.
......
A tak w ogóle, to fajnie że jest jesień, co nie?


Prócz futrzaka, którego wypatrzyłam niedawno w ciucholandzie, nie mam na sobie nic nowego. Ulubioną, wełnianą marynarkę (także z ciucha) noszę od dawna zarówno do spodni i sukienek. Czarną sukienkę kupiłam kiedyś w Zarze. Czasem noszę ją także jako tunikę do spodni, a przez to, że ma prosty krój i fakturę jak bluza, mogę ją wkładać na rozmaite okazje i dodatkami nadawać bardziej sportowego lub formalnego charakteru. W tej drugiej opcji pokażę ją już wkrótce. W ogóle to bardzo lubię takie proste ubrania o niejednoznacznym charakterze, które dodatkami można dopasować do swojego aktualnego nastroju. Do dzisiejszego stroju dobrałam skórzany plecak, który okazał się najlepszą pamiątką z Budapesztu (czekoladki też były miłe, jednak szybko się skończyły) i klasyczne buty o męskim kroju, które mama kupiła mi jakoś pod koniec liceum, ze słowami: "zobaczysz, takie buty zawsze się przydadzą". To prawda, długo nosiłam je okazjonalnie i dopiero niedawno doceniłam ponadczasowy charakter.
......
Au revoir, widzimy się wkrótce.







(zdjęcia: Włóczykij)

17 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podobasz w tej fryzurze <3 Całą sobą czekam na wpis wnętrzarski - migawki z Instagrama wyglądają smakowicie :-) Pozdrawiam jesiennie, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następny wpis będzie sypialniany - w przyszłym tygodniu, więc już niedługo :) Pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  2. ładna stylizacja

    https://hyggelifestyle.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło Cię znów zobaczyć i poczytać o czym piszesz:)))bardzo ładnie wyglądasz a buty są ekstra:)))czekam na zdjęcia z Twojego wyremontowanego domku:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję i zapraszam w przyszłym tygodniu na wpis wnętrzarski :D

      Usuń
  4. Stylizacja jest genialna ! Cała sesja przypomina mi modowy editorial :)

    nouw.com/roksanaryszkiewicz

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna fryzura i fajne masz futerko ☺
    Twoje buty są bardzo Emnildowe 😉

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy12/10/17

    Przepiéknie napisany i obrobiony post!!! Zastanawiam sié -to tylko moje prywatne rozmyślanie- czy nie powinnaś pomyśleć nad tym, czy nie warto byś mniej zamieszczała na instagramie, pintereście i facebooku, a zaoszczędzony w ten sposób czas przeznaczała na tworzenie tak piéknie klimatycznie utrzymanych postów. W każdym razie ja byłabym za tym, bo to byłoby z korzyścią dla bloga. Po cóż rozdrabniać sié na drobne, jeśli można robić jedną rzecz, za to FANTASTYCZNIE! -Pozdrawiam! _Bea (fanka Comy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, Beo, ile ja mam z Tobą światów (chyba nawet więcej niż 3 :P ). Lepiej czytaj tę książkę, co Ci ostatnio dałam, tę albumową, bo może dzięki niej wpisy będą jeszcze bardziej fantastyczne. Pozdrawiam_ Twoja Sikoreczka (fanka Enyi).

      Usuń
  7. Anonimowy13/10/17

    ależ schudłaś!
    z przyjemnością przeczytałam.

    /h.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewiele, coś koło 4 kilogramów, bo bardziej stawiam na zdrowie niż super wygląd, jednak powoli idę do przodu :)

      Usuń
  8. Jesień jest magczna w swych kolorach i zapachach, ale też jak żadna innna pora roku uświadamia fakt upływającego czasu, nieuniknionego przemijania...
    Ładnie Cie w tej jesiennej odsłonie. pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.