1 września 2013

Liebster Blog



Zostałam ostatnio nominowana do zabawy Liebster Blog przez Black Rose's Handmade Things. Dziękuję! Z przyjemnością odpowiem na 11 pytań. Wybaczcie mi, że nikogo nie nominuję do dalszej zabawy, ale nie mam pomysłu kto mógłby to być, bo Liebster Blog przewinął się już chyba przez wszystkie blogi, które podczytuję. A zatem do dzieła.

1. Co sprawia Ci największą radość?
Trzy lata temu napisałam specjalnego posta, w którym wymieniłam mnóstwo rzeczy sprawiających mi codziennie wiele radości. Specjalnie się one nie zmieniły, więc zapraszam do lektury TUTAJ. Tak jak trzy lata temu, deszcz plasuje się zdecydowanie na pierwszym miejscu :)
2. Co sprawiło, że zaczęłaś blogować? 
Nikt nigdy nie zadał mi tego pytania. Serio. Wszystko zaczęło się w 2009 roku od odkrycia blogów modowych takich jak The cherry blossom girl i Styledigger, oraz przekonaniu, że mój ubiór jest ciekawy, nietuzinkowy i trochę wyróżnia mnie na tle rówieśników. Do tego trzeba również dodać coraz większe zainteresowanie historią, antykami i starociami w ogóle. Był to także czas poznawania nieograniczonych możliwości zakupów w ciucholandach, co pozwoliło mi na większe manewry ciuchowe i zakupy babcinych sukienek niedostępnych w zwykłych sklepach :) Początkowo robiłam zdjęcia "dla siebie" (przykłady możecie zobaczyć poniżej), by po kilku miesiącach zasiąść przed komputerem i założyć własnego modowego bloga. No i przygoda ta, jak widzicie, trwa do dziś!


3. Trzy słowa najlepiej opisujące Twoją twórczość... 
Cóż, jeśli pokusić się o szeroką perspektywę słowa twórczość, to mogłabym do niej zaliczyć zarówno prowadzenie bloga, decoupage, kaligrafię i pisanie opowiadań. Opiszę to może tak: mój decoupage jest harmonijny, kaligrafia kreatywna, a w opowiadaniach wymyślam fantastyczne historie!
4. Gdybyś była kwiatem, byłby to... 
Chyba dobrze czułabym się jako niezapominajka; albo irys na filiżance.
5. Gdybyś mogła urodzić się na nowo, kim chciałabyś być? 
Na pewno kobietą! A jeśli miałabym popuścić wodze fantazji, to chciałabym być osobą posiadającą potężną dawkę mądrości, dobre serce oraz angielską rezydencję gdzieś na odludziu.
6. W deszczowy dzień najbardziej lubię... 
Słuchać deszczu oczywiście! Czasami potęguję sobie tę przyjemność załączając dodatkowe odgłosy burzy na You Tube, albo zamykam się w łazience, gdzie rewelacyjnie słychać deszcz bębniący o komin. Gdybym mogła, to zamontowałabym sobie w sypialni szklany dach! Prócz odgłosów deszczu mogłabym jeszcze obserwować pochmurne niebo, błyskawice, a nocą gwiazdy. Ach, byłoby cudownie!
7. Ulubiony artysta (z dziedziny sztuk plastycznych) to... 
Caspar David Friedrich, Thomas Wilmer Dewing, David Roberts i oczywiście Alfons Mucha!
8. Ulubiona piosenka to... 
Aktualnie Grimes - Genesis



9. Najlepszy cytat, jaki usłyszałam...  
"Jestem kosmiczną pełnią, jestem ponad kategorią piękna, jestem niezniszczalną myślą i wypiję jeszcze trzecią kawę" - to z ostatniego wpisu Kototonii
"Niech pamiętają zawsze, że przeszłość jest kłamstwem, że pamięć nie zna dróg powrotu, że cała dawna wiosna jest nie do odzyskania i że najbardziej płomienna i uparta miłość jest tylko prawdą efemeryczną." - "Sto lat samotności", G.G. Marquez
10. Kto Cię inspiruje? 
Kiki z Montparnasse'u, Virginia Woolf, Salvadore Dali, Tove Jansson, Salome Otterbourne, Hester Stanhope, Albus Dumbledore, Meryl Streep, Louise Ebel, Mama Muminka i Perfekcyjna Pani Domu.
11. Najbardziej szalony pomysł, jaki przyszedł Ci do głowy, i go zrealizowałaś... :)   
Och, tych pomysłów było naprawdę wiele, ale nie mam odwagi, aby dzielić się nimi w tak szerokim gronie (no bo zakładam, że takie typowe dzwonienie domofonami w wieku szkolnym i sikanie w dziwnych miejscach po "spożyciu", w późniejszym okresie, się nie liczy :))

16 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy post :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co ja widzę? Grimes! Cóż, teledysk do Genesis jest przedziwny, aczkolwiek podoba mi się taka alternatywna muzyka i styl piosenkarki.
    Haha, tak swoją drogą Mamusia Muminka w inspiracjach mnie rozbroiła. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamusia Muminka jest dla mnie inspiracją w kwestii otwartego domu, akceptacji dla dziwactw domowników i wielkiej tolerancji dla ich odmienności. Bardzo też podziwiam jej umiejętność zorganizowania idealnego podwieczorku, do której mi jeszcze daleko :)

      Usuń
  3. A mnie rozbila Idealna Pani Domu, czy jak jej tam. Wsrod takich nazwisk! Bardzo dobrze, ze przygoda z blogiem wciaz trwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwoli ścisłości, nie inspiruje mnie sama osoba PPD, ale program i cała idea segregacji, odkładania rzeczy na miejsce i dbania o swoją domową przestrzeń. Choć nie mam większych problemów z porządkiem, to program zawsze nastawia mnie bojowo do walki z kurzem, pająkami i innymi cudami :) PS. A tak swoją drogą polecam parodię programu w wykonaniu Barbary Kwarc: http://www.youtube.com/watch?v=cNSX0VJA15I
      Najbardziej rozbroił mnie tekst o alkoholach od 1.27 minuty. Hahaha!

      Usuń
    2. Kurcze, nie widziałam wcześniej tej parodii - boskie :P

      A tak na marginesie - też lubię PPD, mogłabym się podpisać pod Twoimi słowami ;)

      Usuń
  4. Świetnie się czyta! A w ostatnim punkcie i tak zżera mnie ciekawość co to takiego :)
    Jak chcesz to odwiedź mój blog i zostaw coś po sobie, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, z pewnością zajrzę :)

      Usuń
  5. Bardzo ciekawy post, Emnildo! Uwielbiam Twój styl ubierania :)
    I też kocham malarstwo Friedricha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję! Kłaniam się nisko!

      Usuń
  6. Ojo, pięknie Ci dziękuję za tak szerokie odpowiedzi na moje pytania :) Powiem tak - mamy zbieżność gustów, jeśli chodzi o artystów. No i Muminki :)
    A Caspar David Friedrich... zatonęłam w jego świecie od "pierwszego wejrzenia" - lub przyjrzenia.
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości w dalszym pisaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie było się dowiedzieć, jak to wszystko się zaczęło :) Zbieżność naszych gustów jest tak zadziwiająca, że powoli zaczynałam się zastanawiać, czy nie jesteś jakąś moją zaginioną krewną, ale z malarstwem Friedricha się rozmijamy - jego krajobrazy na ogół wzbudzają we mnie chęć ubrania się w ciepłe skarpetki i poszukania jakiegoś przytulniejszego i cieplejszego miejsca ;) Pozdrowienia dla Ciebie i futrzanego gentlemana, Mr Gucia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wspaniały blog :) już dawno tak dobrze mi się nie czytało posta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Your blog is great! Anna

    www.fashionanna.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam wchodzić na Twojego bloga.
    Nawet jak nie mam czasu to choć na chwilkę sprawdzić co nowego. Panuje fajny klimat z dawniejszych czasów oraz lubię oglądać przepiękne foty.

    Widzę że również zaczarowała Cię Grimes, mnie już czaruje kilka miesięcy i nie mogę się do tej pory odczarować.Ciągle słucham tego utworu oraz innych które również są czarujące :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to słyszeć! Ja też zaglądam do Ciebie i Twojej siostry, która szyje przepiękne suknie. Bardzo lubię też Twój profil na FB - zdjęcia są niesamowite - mroczne, groźne, eteryczne... Pozdrawiam!

      Usuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.