10 stycznia 2013

Pornographie


To już (niestety) ostatni tak odważny post złożony ze zdjęć, które robiłam z przyjaciółkami w listopadzie. Tym razem zainspirowała nas książka Erotyka. Lata dwudzieste, lata trzydzieste., która pełna jest niesamowitych zdjęć roznegliżowanych pań. Zawsze uderza mnie w takich starych zdjęciach ich estetyka: bardzo ważna jest rola tła i dekoracji, panie pokazują tylko niektóre fragmenty swego ciała (choć trzeba pamiętać, że w ówczesnych czasach i to budziło ogromny sprzeciw społeczeństwa), a przede wszystkim posiadają one krągłości, co cieszy, gdyż ja sama jestem ich szczęśliwą posiadaczką.
......
Zdjęcia erotyczne zaczęto robić już w 1840 roku. Początkowo były to dagerotypy, czyli obrazy utrwalane na srebrnej płytce. Były one jednak bardzo kosztowne, a by zdjęcie wyszło dobrze, modelka (z reguły pani z półświatka lub aktorka) musiała stać w jednej pozycji 15 minut, co było niekomfortowe dla niej, jak i fotografa. Rozwój tego typu fotografii nastąpił na dobre kilkanaście lat później we Francji. Nie robiono zdjęć nagim kobietom ot tak - i może dlatego są one tak ładne i mają tę niezwykłą głębię. Kobieta uosabiała bowiem mitologiczną boginię lub słynną bohaterkę znaną np. z Biblii, historii, znanych obrazów czy literatury. Wreszcie, zdjęcia kobiet służyły artystom-malarzom, były dla nich natchnieniem. Nie dziwi więc, że kobiety obleczone w muślin, z harfą w dłoniach, robią takie wrażenie po stu latach.
......
A jeżeli chodzi o mnie... Cóż, czasu mam teraz niewiele, ponieważ intensywnie pracuję nad moją pracą magisterską o kobietach w XIX wieku. Przy tej okazji udało mi się zdobyć kilka ciekawych książek i albumów na temat mody historycznej, a w mojej głowie zrodził się kolejny pomysł dla Was. Na podstawie tych różnych pozycji książkowych, które zapełniają moją bibliotekę postaram się w tym roku stworzyć cykl o tej właśnie, dawnej modzie. Mam nadzieję, że dam radę, bo jednak pisanie pracy pochłania dużo mojego czasu. Bądźcie cierpliwi.
Au revoir!









21 komentarzy:

  1. Anonimowy10/1/13

    Hej, kiedy wchodzę na Twojego bloga z linku z facebooka mam ogłoszenie "Facebook ostrzega, że ta witryna może być niebezpieczna. Jeśli jej nie znasz, prześlij opinię, oznaczając ją jako spam (nastąpi przekierowanie z powrotem do Facebooka)." Może powinnaś przeskanować bloga jakimś antywirusem? W sumie to sama nie wiem, czemu tak się dzieje :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja często tak mam, jak wchodzę na różne strony z Facebooka. Tak samo nie wiem dlaczego (kiedyś tego nie miałam), jeśli na moim fanpejdżu dodaję linka do posta, to muszę przejść przez weryfikację obrazkową; jeśli czasem wrzucam go na profilu osobistym, to nie. Nie wiem - nigdy nie byłam informatyczką :)
      Ale spróbuję się dowiedzieć co jest grane. Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Odwaznie. Twoja praca mgrska bedzie na pewno idealna,bo widac,ze ta epoka to Twoja pasja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się napisać przede wszystkim coś fajnego/ciekawego. Daleka jestem od naukowego języka i strasznie mnie ogranicza to, że muszę podpierać się źródłami. Wszędzie tylko źródła, źródła, przypis1, przypis2, przypis3... Nienawidzę tego!

      Usuń
  3. Anonimowy10/1/13

    emnilda bedzie doktorat? polska nauka potrzebuje takich szalencow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż takim szaleńcem nie jestem :)

      Usuń
  4. Ja piszę pracę licencjacką o kobietach wojny secesyjnej, czyli też XIX wiek :) Ciekawa jestem jakie tam masz pozycje w tej swojej biblioteczce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o modę to: 'O modach i strojach', 'Żony modne', 'O modzie XIX wieku' Andrzeja Banacha, której się bardzo naszukałam etc. Ostatnio zamówiłam na Allegro katalog wystawy pt. 'Modna pani u wód kąpieliska nad Bałtykiem 1880-1914' - z wypiekami czekam na przesyłkę :)

      Usuń
    2. No tak, to na pewno ciekawe pozycje. Ja piszę pracę po angielsku, więc skupiam się głównie na Ameryce, z naciskiem na południową, ponieważ piszę między innymi o Przeminęło z Wiatrem. Lubisz tę powieść? :) 'Modna pani u wód kąpieliska nad Bałtykiem 1880-1914' - ten tytuł brzmi świetnie :D

      Usuń
    3. "Modna pani..." to katalog z wystawy dotyczącej mody kobiecej i są tam wszystkie odzienia i dodatki o jakich powinna pamiętać elegantka jak: prawidła do rękawiczek, lorgnon (chyba żeby wypatrywać przystojniaków na plaży:) czy haczyki do zapinania guzików.
      Szczerze: nie czytałam "Przeminęło z wiatrem" - chyba film mnie odstraszył i nie jestem jeszcze gotowa.Ale muszę kiedyś po nią sięgnąć - może zrozumiem na czym polega jej fenomen :)
      Podziwiam, że piszesz po angielsku!

      Usuń
  5. Nowy rok i nowe pomysły. Nie wiem co na to inni ale jestem "za" jeżeli chodzi o nowości na twoim blogu. Jakoś chyba początek miesiąca sprzyjał nowym pomysłom, nie tylko w sferze blogspot'owej.
    Uzyskanie tytułu magistra na pewno nie będzie dla Ciebie problemem, szkoda tylko że najwięcej czasu tracisz na tworzenie przypisów... ;/
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem... walczę już 4 rok, i gdyby nie mobilizowanie mnie przez Włóczykija, to dawno rzuciłabym to w cholerę! Teraz jednak sama się spinam, bo czas mam tylko do czerwca. Chlip!

      Usuń
  6. Anonimowy11/1/13

    odważnie, tylko zdjęcie nr 2 moim zdaniem nieudane (oceniam z punktu widzenia tego, co mi sie subiektywnie podoba, nie z punktu widzenia techniki czy jakości wykonanych zdjęc, gdyż na tym sie nie znam)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że o tym piszesz. Lubię jak ktoś wyraża własne zdanie.

      Usuń
  7. Ładne zdjęcia, chociaż z tej sesji bardziej mi się podobały w czerni i bieli.
    A plakat propagandowy - dobry!

    OdpowiedzUsuń
  8. odważna sesja, fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak a'propos dawnego podejścia:
    "Adam Grzymała-Siedlecki wspomina, jak to będąc w Paryżu z okazji konferencji pokojowej w Wersalu, zaprzyjaźnił się z pewnym starym, inteligentnym Francuzem, który pewnego dnia dowiedział się, że w Casino de Paris pokazują „numer” z kobietą całkiem nagą. „Stary Francuz zamyślił się głęboko, niemy zamysł przeszedł następnie w szczere zmartwienie, można by nawet powiedzieć - ból: Tak mężczyzn przyzwyczają do nagości kobiecej, że mężczyzna straci pociąg do kobiety. Zobaczycie, że straci! - wykrzyknął już desperacko."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za anegdotkę. Co prawda, to prawda. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  10. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.