17 marca 2010

Baroko-rocko-coco

'Wróciłam' do Europy, na - pełne przepychu, nieużytecznych drobiazgów i niepotrzebnej sztukaterii - salony. Czasami lubię przesadyzm, mnóstwo jakichś fiu-fiu ozdobników, przerost formy nad treścią, czy zrobić herbatkę o 5 p.m i rozkoszować się swoim towarzystwem. Dobrze też niekiedy być zbyt eleganckim i wyglądać jak kosmita z planety barok.
......
Barok, czy też wyrosły z niego nurt rococo nigdy mnie nie zachwycał. Wręcz przeciwnie - budzi lęk, bo kojarzy mi się z kontrreformacją, polowaniem na czarownice, hiszpańską Inkwizycją (sytuację ratuje jedynie skecz Monty Pythona o tym samym tytule:) i Indeksem ksiąg Zakazanych. Do tego dochodzą fantastyczne wyobrażenia śmierci, powrót popularnego średniowiecznego motywu danse macabre i sarmackie portrety trumienne. Brr! Wiem, że to spłycone myślenie, ale gdzieś w głębi mnie tkwi dziecięcy jeszcze strach przed takimi rzeczami. A te budowle! Gigantyczne komnaty pełne malowideł, wypełnione religijną symboliką wnętrza, churrigueryzm, ekspresja rzeźby i pyzatych amorków. I wszędzie te ozdobniki, detaliki, kapiące złotem szczególiki, optyczne złudzenia i gra światłocienia.
......
U mnie dziś barok w ludzkiej (czytaj: znośnej) postaci. Ozdobna bluzka jest zeszłorocznym nabytkiem-widmem, pozostałym po nieistniejącym już dziś ciucholandzie. Pięknie leży, a z tyłu posiada wstążeczkę, którą można regulować i podkreślać talię. Kolczyki z motywem fleur-de-lis zakupiłam dawno temu w Trollu, a apaszkę wyszperała gdzieś moja mama. Skleciłam z tego taki pompatyczny zestaw 'na bogato', w sam raz na salonowe popołudnia.
......
Niebieska filiżanka to najnowsza rzecz w mojej małej kolekcji porcelanowych cudów. Wpadła mi w oko zupełnie przypadkowo w czasie większych zakupów i wiedziałam, że nie wyjdę bez niej, co rzadko mi się zdarza. Jest lekka, pojemna, ma piękny wzór i idealnie spełnia swe zadanie dekoratorki witryny. Pijąc z niej czuję się jak prawdziwa dama, choć jak widać, jeszcze zapominam o odgięciu małego paluszka:)
Inną sprawą jest, że nie da się o tym myśleć, kiedy patrzy się na paterę pełną cukierków!





Ale barok ma też swoje plusy. W przeciwieństwie do innych dziedzin życia, bogactwo ozdobników oraz różnorodnych środków wyrazu wyszło na dobre muzyce, w której lubię zmienność i bogatą stylistykę. Polecam szczególnie III Koncert brandenburski Bacha (TU część adagio), oraz Symfonię C-dur Vivaldiego (TU część allegro), przy których po prostu się rozpływam.

21 komentarzy:

  1. Biegnę do Trolla po kolczyki. A przynajmniej chciałabym ;) Biżuteria i chusta z Twojego stroju skradły mi serducho :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka świetna spódnica!!! A rajstopy idealnie do niej pasują :) Bluzeczka zresztą też.
    Nie jestem znawczynią sztuki, orientuję się jednak na tyle, żeby wiedzieć, że bliższy mojemu sercu ostatnio jest ascetyczny gotyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bluzka, spódnica wspaniałe :) a pierścionek identyczny ma moja mama :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Droga Emnildo, ta bluzka jest stworzona dla ciebie, ja bym wyglądała w takiej okropnie;)A filiżanka eh i oh!Widzisz, mi rokoko kojarzy się zupełnie inaczej: z przepychem, frywolnością, rozwiązłością, wspaniałymi meblami (koronkowe wzory) i oczywiście z 'Huśtawką' Fragonarda(dlatego nie mogę doczekać się wiosny, by też unosić się w przestworzach, a ukochany u stóp;))

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję Ci za tyle pięknych rzeczy...
    cofnęłam się w czasie..(też akurat podobny post stworzyłam;))

    uwielbiam filiżanki!!!
    i cała reszta wspaniała...

    OdpowiedzUsuń
  6. Bluzka piękna, do Twojego typu urody idealna! Chusta z filiżanką zgrała się jak widzę ;-) Zapytam jeszcze czy sama robiłaś serwetę, którą widać na stole?

    OdpowiedzUsuń
  7. Filiżnkę możnaby z rozpędu połknąć,po wypiciu zawartości,tak pysznie wygląda :)
    A chusta faktycznie,idealnie dobrana. Myślałam,że tylko ja jestem na tyle przekręcona,żeby pijać kawę w filiżankach pod kolor ubrania:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię czytać Twoje posty. Tyle w nich zawsze faktów i bibelotów, nie zaś walających się między linijkami (przepraszam za słowo, które padanie) pierdół. To jest właśnie TO - ubrać się pod kolor filiżanki, posiedzieć przy niej, kontemplować, nawet powygłupiać się trochę :) a potem radośnie ruszyć w całkiem inne, współczesne krajobrazy. Bo życie ma nie tylko formę, ale i treść :).
    Świetnie wyglądasz. Taka spódnica i mi by się przydała :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Mówiłam Ci już, że jesteś niesamowita? :)

    Zachwyciło mnie wszytko w tej notce - ubranie, kolekcja porcelany, biżuteria...
    Nie mogę się napatrzeć na Twoje zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna biżuteria - też mam taki pierścień tylko błękitny ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Klamoty: Kolczyki kupiłam kilka dobrych lat temu, niestety. Przezornie zaopatrzyłam się w jeszcze jedne złoto-bordowe.

    Biurowa: A wiesz, że gotyk wcale nie była ascetyczny? czytałam kiedyś coś mądrego na ten temat i okazuje się, że wszystkie te wspaniałe, surowe dziś wnętrza katedr kipiały wprost kolorami! Też byłam w szoku:)

    Mała Gosia: Dziękuję.

    Pani La Mome: Tak, tak, zapomniałam o rozpuście! Eh! Dzięki za przypomnienie! A w "Huśtawce" bardzo lubię tło - różnozielone kolory liści i magię otoczenia.

    TARA: Dziękuję, cieszę się, że Ci się podoba.

    mirageart: Niestety, nie posiadam takich uzdolnień. Mimo wielkich chęci nie potrafię nawet prosto przeszyć materiału na maszynie, ale ciągle ćwiczę:) Pozdrawiam!

    Sivka: Szczerze mówiąc, z tymi kolorami, to się tak jakoś samo złożyło. Nawet bym na to nie wpadła, gdybyś mi nie podpowiedziała. Wielki dzięki!

    karo: Ale piękny komentarz. I mądry. Właśnie - treść jest najważniejsza, tak ją sobie wymyślić, żeby była ciekawa. Pozdrawiam!

    J.Z.: Coś chyba kiedyś wspominałaś, zaś poszukam:) Niemniej dziękuję!

    ewe: Dzięki. Bardzo lubię taką właśnie, starą biżuterię, choć pierścionki noszę bardzo rzadko. Wolę 'zainwestować' w wisiorki lub kolczyki.

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo mi się podoba chusta!
    koszula cudownie podkreśla Twoją talię,i całość świetnie się prezentuję.
    doprawdy Twoja miłość do "antyków" w sztuce,modzie i otoczeniu bardzo mnie urzeka!

    Lola

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy17/3/10

    ekstra! ja też mam paterę na cukierki, jakoś lepiej z niej smakują;-)
    mam też piękny kredens po ciotce mojego męża i tam będę miała wystawkę, tylko go odmaluję.
    bardzo ładnie wszystko komponujesz.
    pozdrowienia - anonimowa Ratajanka:-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Filiżanka, chusta, biżuteria - śliczne to wszystko! Aż nie wiadomo, na co patrzeć najpierw :) Zawsze boję się pić w takich filiżankach, ale jako miłośniczka sztuki dla tej zrobiłabym wyjątek! Pozdrowienia dla Ciebie i krzesła obok!

    OdpowiedzUsuń
  15. Prześliczne kolczyki! Cały zestaw jest uroczy!
    Nigdy nie umiałam się zdecydować na ulubioną epokę, bo zawsze w każdej znalazłam coś co lubiłam, a ta cała porcelana utwierdza mnie w przekonaniu, że barok też magicznym był :)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ta bluzka jest przewspaniała, ja też jestem absolutnie oczarowana i nie mogę się napatrzeć.
    A jak pięknie się Ciebie czyta!

    OdpowiedzUsuń
  17. Anonimowy20/3/10

    Według Wikipedii rokoko to styl panujący w latach 1720-1790.
    Mi zestaw przedstawiony na zdjęciu kojarzy się z tym teledyskiem
    http://www.youtube.com/watch?v=cLJ1vuUWprA> (niestety nie umiem wstawiać linków).

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy20/3/10

    Filiżanka jest śliczna. Jest nowa czy kupiona w komisie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Anonimowy: Teledysk jest świetny! Oglądałam ten film jakiś czas temu, ale muszę odświeżyć pamięć. Dzięki za inspirację.

    Anonimowy: Filiżanka jest nowa, kupiłam ją w połowie lutego w sklepie z upominkami w galerii Auchan-Swadzim. Mają tam rożne piękne rzeczy - warto zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja tam lubię przesadną elegancję - można się poczuć wyjątkowym na tle tych wszystkich dżinsów i kolorowych koszulek. A klimat tych zdjęć przenosi w jakiś magiczny świat ;-)

    PS Jeśli chodzi o szycie to nie talent a samozaparcie i wyszukiwanie prostych krojów jest najważniejsze ;-)

    Pozdrawiam, Olga

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonimowy10/2/11

    Rokoko to czas zabawy i odrzucenie religijność a zastępuje obrzędy religijne zabawami i balami ,dominują romanse.To bunt wobec smutnego baroku... To co pisałaś to bardzie o barok.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.