16 lutego 2011

Babulinka


Spódnica, która tak podobała się Wam dwa posty temu, występuje dziś w nowej roli. Bardzo zresztą zimowej. Opatuliłam się na wszelkie możliwe sposoby. Mam na sobie ciepłe walonki, których kolejną parę planuję kupić w przyszłym tygodniu i które idealnie nadają się na suche, mroźne dni (niestety przemakają na śniegu), oraz chustę dzielnie zastępującą mi czapkę.
Powiecie że może koronkowa spódnica nie współgra z resztą. Chodzi właśnie o to, żeby tak było. Żeby wszystko się trochę gryzło i tworzyło taki efektowny mix.
Torebkę w góralskie wzory kupiłam w jakimś komisie na piątaka. Było warto.
......
Tak poza tym miałam już nadzieję, że zima powoli odchodzi. Ostatni tydzień był niesamowicie piękny, kiedy świeciło poranne słońce i słychać było ptaki wesoło poćwierkujące przed domem. Niestety, jak zwykle pogoda sprawiła nam niespodziankę:)

7 komentarzy:

  1. Torba jest szzzzuper!

    Zapraszam do mnie na kilka cieplejszych promieni ;-.P
    www.brosha.me

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś to do mnie nie trafia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od razu mówię,że bardzo mi się podoba!Przede wzystkim dlatego, że lubię swojskie klimaty. I dlatego też,że lubię takie pomieszanie, niewystrajalność, inność i ...odwagę!
    Im dłużej chodzę w butach na obcasach, tym bardziej marzę o walonkach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja walonki sobie chwalę:))
    fajowo wyglądasz...tak "niedzisiejszo" i przez to niebanalnie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale czad! :d
    super babunia ma super torebunię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Haha, oj babuniu, babuniu :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.