28 kwietnia 2018

Emnildowy mix modowy #8



Tym razem na blogu kolejny wpis z moimi codziennymi zestawami (tak się złożyło, że drugi pod rząd). Myślę że w najbliższym czasie zrobimy z Włóczykijem kilka fajnych ujęć w plenerze, w tej chwili nie mam na to czasu, więc staram się regularnie fotografować to, co noszę na bieżąco. 
......
Nie wiem czy wspominałam o tym na blogu - sprawiłam sobie pierwsze w swoim życiu typowo sportowe buty Adidas Superstar, o których marzyłam od... 2002 roku. Byłam wtedy w drugiej klasie gimnazjum i kupiłam chińskie podróbki tego modelu za 40 zł (właściwie dopiero później dowiedziałam się, że były to podróbki, chociaż to działo się w takich czasach, a my byliśmy w takim wieku i na tyle nie interesowaliśmy się tzw. markami produktów, że nie było żadnym faux pas nosić tego typu rzeczy). W każdym razie, buty wytrzymały rok, ale przez ten czas zdążyłam je polubić na tyle, że kiedy zobaczyłam oryginały, wiedziałam, że kiedyś je kupię. Zdecydowałam się w tym roku, na wersję ze srebrnymi paskami. Noszę je przede wszystkim do sukienek i srebrnej biżuterii, więc wszystko się ładnie uzupełnia.

Tak sobie myślę, że te buty na stałe zagoszczą w mojej szafie. Są bardzo wygodne i świetnie wyglądają (choć z początku trochę bałam się tej mocnej bieli).

Jeansową kurtkę wygrzebałam kiedyś w szafie Włóczykija - czasem pyta mnie, czy może już mi się znudziła, ale odpowiedź jest zawsze taka sama: nie.

Ta kurtka z kolei pamięta czasy pierwszych "superstarów", o których piszę we wstępie. Nie wiem, jak się w nią mieszczę po szesnastu latach, najważniejsze, że nic się z nią nie dzieje, a żeby była biała jak dawniej, raz na dwa sezony piorę ją w wybielaczu.

Mój szlafrok-płaszcz z Zary wyszedł w końcu na ulicę.

Spodnie kupiłam w minionym tygodniu na wyprzedaży w H&M. Właściwie, za pierwszym podejściem wyszłam ze sklepu z pustymi rękoma, ponieważ materiał, z którego zostały uszyte spodnie był odwrócony (ptaki wisiały dziobami w dół). Sprawdziłam stronę internetową firmy, tam również było zdjęcie odwróconych spodni, więc po przemyśleniu sprawy stwierdziłam, że trudno, kupię takie, jak są, przecież nikt się nie będzie przyglądał. Na szczęście, kiedy mierzyłam już swoją parę okazało się, że została uszyta prawidłowo, z czego się bardzo, bardzo ucieszyłam. Pamiętajcie, że zawsze warto sprawdzić wszystkie sieciówkowe ciuchy przed zakupem - zmierzyć czy obie strony są równe, czy wzór materiału nie ucieka na którąś ze stron, czy wszystko jest dobrze przeszyte etc.


Bardzo polubiłam apaszki, które dodają uroku codziennym strojom. Bawełniany sweterek to mój niedawny ciucholandowy łup za kilka złotych.
......
Poniżej mała zapowiedź lata w postaci najnowszych, czwartkowych łupów z ciucholandu - srebrnego sweterka i plisowanej spódnicy, które zestawiłam z nowymi sandałami. Kupiłam je przez internet - bałam się, czy będą pasować, bo moje wcześniejsze próby zakupu obuwia kończyły się niepowodzeniem. Szczęśliwie wszystko gra.


6 komentarzy:

  1. Podoba mi się Twój styl :) Kobiecy i widać że wygodny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy29/4/18

    Odważne zestawienia sportowych butów z dziewczęcymi sukienkami. Jedyne buty sportowe jakimi skalały;) się moje stopy to trampki (na rower). Za to podziwiam babki, które noszą buty z wolnymi palcami, ja zawsze nabierałam w nie piach, właśnie przez ten otwór na przedzie. Spodnie i szlafrok-płaszcz stanowczo nie w moim stylu, więc nie będę ściemniać, że mi się podobają. Ale jak ktoś lubi takie klimaty to przyznaję, że zwracają na siebie uwagę. Śliczny ten biały sweterek.
    Czekam na sesję plenerową.
    Pozdrawiam gorąco. Gotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nabieram piachu w buty na zbyt cienkiej podeszwie. Zawsze wtedy jakoś tak nieszczęśliwie chodzę (czy właściwie: chodziłam, bo już takich nie kupuję), że stopa jest cała zakurzona. No i oduczyłam się chodzenia w sandałach na obcasie - może to też trochę przez strach, bo miałam kilka razy skręconą kostkę, kiedy szłam w "zwykłych" butach, więc tym bardziej obawiam się takiego wypadku w sandałach na podwyższeniu :) A ja jakoś za typowymi trampkami nie przepadam, zawsze kojarzą mi się z lekcjami wychowania fizycznego i poza salą gimnastyczną ich jakoś nie widzę na sobie :D

      Usuń
  3. Wszystkie stylizacje są bardzo ładne. Nr 1 są dla mnie jednak białoczarne paski, po prostu mam do nich słabość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Ja też bardzo lubię tę sukienkę w paski, bo one same w sobie są ozdobą i nie potrzeba do niej już żadnych dodatków, więc jak mam się szybko ubrać w coś "efektownego", wybieram właśnie tę sukienkę :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.