5 sierpnia 2013

Jerusalem

Zachęcam Was do wysłuchania chorału Salve Regina, który zawsze kojarzył mi się z magią średniowiecznej, krzyżowej Jerozolimy i dopiero niedawno przeczytałam, że jego rękopis był przechowywany w Bazylice Grobu Bożego i był wykonywany swego czasu przez Templariuszy.


Zachwycałam się wieloma miastami w których przyszło mi spędzić trochę czasu, ale Jerozolima jest po prostu poza wszelkimi rankingami! To miejsce jest tak niesamowite, że aż nie mam słów, by je opisać. Myślę, że określenia takie jak: tajemnicze, pachnące kadzidłem, pełne zaułków, wielokulturowe i tchnące historią, chociaż trochę odzwierciedlają Wam jego charakter. Kiedy przed wyjazdem czytałam XIX-wieczne, pełne pasji relacje podróżników przybywających do Jerozolimy, jakoś trudno było mi wyobrazić sobie jej fenomen. Ot, miasto jak miasto, wydawało się mi. Jednak kiedy jednego wieczoru przekroczyłam potężne mury miejskie i znalazłam się wśród starych budowli i ciasnych uliczek dzielnicy ormiańskiej, wiedziałam już, że jestem w jednym z  najpiękniejszych miast na świecie.
......
Największe wrażenia czekały na mnie jednak gdzie indziej. W półmroku palących się wiecznych lamp, w oparach orientalnych zapachów, w migotliwym blasku świec, w połyskujących na złoto i srebrno płaskorzeźbach, w perłowych wotach i wytartych kamiennych posadzkach - w Bazylice Grobu Bożego, gdzie poczułam się jak średniowieczny rycerz zdobywający święte miasto. Nie chodzi mi tu o sam grób, ale o atmosferę całego kościoła, w którym mieszają się wpływy katolickie, greckie, ormiańskie a wszystkich ozdób i zakamarków jest tam tyle, że cały dzień nie starczyłby na ich dokładne obejrzenie. Świątynia jest stara, idealnie zakurzona i mieni się pięknym niebiańskim światłem, a prawo status quo jakie obowiązuje przedstawicieli religii opiekujących się tym świętym miejscem sprawia, że remonty się tu praktycznie nie odbywają, dzięki czemu bazylika cały czas zachowuje specyficzny, historyczny charakter i czuje się w niej echa minionych wieków. Mimo, że nie przeżywałam w niej uniesień typowo religijnych, to duchowe wrażenia zostaną ze mną jeszcze długo... mam nadzieję, że do kolejnej wizyty w tym świętym miejscu.
......
A tak w ogóle to Jerozolima spłatała mi niezłego figla. W połowie Via Dolorosa siadł mi akumulator w aparacie, tak więc zdjęcia w Bazylice Grobu mogłam robić tylko komórką (stąd ich kiepska jakość), która po chwili też padła. Niestety. Ale jak wrócę, to się odkuję :)


Kaplica w której znajduje się grób Chrystusa otoczona jest rusztowaniem, które zabezpiecza jej ściany. Zostały one uszkodzone w XIX wieku, kiedy kopuła nad kaplicą była otwarta, a sama kaplica wystawiona na trudne warunki atmosferyczne (zimowy deszcz i śnieg). Dopiero kiedy Brytyjczycy w 1917 roku wprowadzili się do Jerozolimy, zainteresowali się stanem grobowca. Trzej opiekunowie świątyni: rzymscy katolicy, Koptowie i przedstawiciele greckiego prawosławia, nie mogli się jednak porozumieć w sprawie zgody na prace konserwatorskie. Brytyjski zarząd mandatowy zabezpieczył zatem budynek na tyle, na ile było to możliwe otaczając go jedynie żelaznym rusztowaniem.

Srebrna płaskorzeźba Matki Boskiej z góry Golgoty, która wraz z grobem i kamieniem namaszczenia wchodzi w obręb kompleksu świątynnego.

Od dziecka uwielbiam zapach kościelnego kadzidła, ale woń unosząca się z kilkudziesięciu kadzielnic naraz była naprawdę intensywna i niesamowita. Bardzo chciałabym żeby tak pachniało w moim domu :)

Powyższe oraz poniższe zdjęcie znalazłam dla Was w internecie. Nasycone kolory od razu dają lepsze wrażenia wizualne.



 Wspaniała kopuła nad chórem Greków, a poniżej olśniewająca gra światła nad kaplicą grobu bożego.

10 komentarzy:

  1. Cudowne! Klimatyczne! Zazdroszczę Ci, że miałaś okazję odwiedzić Jerozolimę. Osobiście uwielbiam bizantyńskie ikon, zwłaszcza, że do nich należy Matka Boska Częstochowska (w czasach późniejszych nieco przemalowana).
    Tam musi być niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam historię obrazu na Wikipedii - naprawdę niesamowita (wcześniej znałam ją fragmentarycznie). W opisanej bazylice w zasadzie większość najbardziej znaczących miejsc należy do Greków, więc ikon i symboli wschodniego chrześcijaństwa jest sporo.
      Właśnie Jasną Górę przyrównałabym trochę do Bazyliki Grobu. Podobny podniosły klimat, wota, zabytki i różne zakamarki... Ja najbardziej lubię na Jasnej Górze taki malowany i wykładany boazerią korytarz między dziedzińcem, a kaplicą (ale tą pierwszą częścią bez obrazu). Zawsze się tam "chowałam" w młodości.

      Usuń
  2. Zawsze twierdziłam, że Jerozolimy nie ma na liście miejsc, które chcę odwiedzić, ale po przeczytaniu Twojego opisu nie jestem już tego taka pewna :) Przy okazji, dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź dotyczącą książki z poprzedniego posta - niemiecki znam tylko z widzenia, ale mozolne sylabizowanie podpisów pod obrazkami sprawia mi dużo frajdy :) Serdecznie pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak twierdziłam, a do Jerozolimy trafiłam w tym roku bardzo przypadkowo (ale to już inna historia). Nigdy nie powiedziałbym, że może mi się tam jakoś szczególnie podobać. A tu niespodzianka :)

      Usuń
  3. Właśnie takie, pozornie przypadkowe, nie do końca zaplanowane wyprawy są najbardziej ekscytujące i najdłużej się je pamięta. Wspaniałe, niezwykłe miejsce. Już zdjęcia robią ogromne wrażenie. A co dopiero być tam... Pozytywnie zazdroszczę, bo uwielbiam bizantyńskiego ducha Jasnej Góry, a także starych cerkwi i średniowiecznych kościołów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fotki super, bardzo fajny post i blog:)
    Obserwujemy i lubimy się na FB?
    Pozdrawiam Serdecznie
    http://zocha-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki,ale takie "wymuszone" obserwowanie się mnie nie interesuje. Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Bazylika Grobu Pańskiego nigdy nie jest pokazywana w taki sposób aby zachęcić do jej zwiedzenia nie tylko z pobudek religijnych :) Teraz wiem że prócz religijnego czyli najważniejszego powodu jest jeszcze jeden - cała orientalna ornamentyka, obrazy oraz ozdoby. Chyba bym cały dzień robił tylko zdjęcia, bo nie wiem jakbym to wszystko zapamiętał :)
    Podobno najlepsze przygody są wynikiem zbiegów okoliczności lub przypadku :)
    Takiej przygody tylko zazdrościć ;)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowite zdjęcia. Każdy zwraca uwagę na inne elementy. To cudowne, że można w ten sposób uzupełniać wiadomości na konkretny temat. Cieszę się, że mogłam zobaczyć Twoje zdjącia. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Miało być: zdjęcia

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.