23 marca 2012

Ach te gorsety!


"Kwestją palącą kobiecego ubrania jest g o r s e t; szkodliwy ten wynalazek wywierał niszczące po prostu działanie na niezliczone ilości organizmów. Porównajmy kształty Wenus Medycejskiej bogini Piękności z kształtami modnej damy z ubiegłego stulecia wsznurowanej w gorset.Naturalne wystąpienie bioder stanowiące przejście z górnej do dolnej części ciała (...) przekształciły się w tak zwaną talję. Pomimo wszystkich estetycznych dążeń na polu sztuki stało się, że ideał piękna świata kobiecego oparto na wyglądzie osy  i że "figura osia" z niezwyciężoną uporczywością stawiała opór wszystkim napadom na swoje uprawnienie".
......
Jakże to wszystko podobne, do uwielbienia dla współczesnego ideału kobiety modelki - wieszaka, która patrząc wyzywająco z pierwszych stron Vogue'a i szafując swoim rozmiarem "zero" próbuje zawstydzić nas - normalne kobiety. Te o potężniejszej budowie, matki po porodach oraz te, które po prostu lubią sobie podjeść. Nie dajmy się zwariować!
......
Ilustracje pochodzą z książki "Lekarz ratujący zdrowie", wydanej w 1930 roku, o której kiedyś napiszę więcej, gdyż jest to fascynująca lektura. 





10 komentarzy:

  1. gorsety szkodzą jak najbardziej patrzę zdrowiu ale jak kobiety w nich rewelacyjnie wyglądają mmm<3

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy24/3/12

    BARDZO polecam TO glądnąć!!!
    http://www.pudelek.tv/video/Ma-50-centymetrow-w-talii-i-wazy-40-kilo-114/ _Włó3kij.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film jest straszny, ale z drugiej strony dosłownie pokazuje, jak te XIX-wieczne kobiety musiały wyglądać. Brr!

      Usuń
  3. Brr okropne narzędzie tortur. Dobrze że ta wynaturzona moda minęła. Dzisiejsze gorsety na szczęście są dużo bardziej przyjazne kobiecym organizmom :) No i nie nosi się ich codziennie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pouczająca broszurka. Wtedy, przynajmniej były modne kobiece kształty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Modne były, ale jak pokazuje strona z książki, za idealne lekarze uznawali ciała z talią bynajmniej nie klepsydrową (a taką męską, rzekłabym, bardziej w typie współczesnych kobiet, u których podobno klepsydra zanikła - u mnie o dziwo nie - czyli, że dzisiejsze utyskiwania na to, że kobiety nie są już tak kobiecokształtne jak w dawnych czasach, trochę na wyrost są - po prostu miały gorsety!!)

      Usuń
  5. czego kobieta nie zrobi dla urody...;) cierpiałyśmy, cierpimy i będziemy cierpieć...depilacja, szpilki itd. itd....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak kobieta nie chce, to nie musi cierpieć. Można depilować się maszynką i nosić niskie obcasy, nie wciskać się w dziwne ubrania. - Wszystko powyższe stosuję i gorąco polecam!

      Usuń
  6. A ja się nie zgodzę z komentarzami. Czy którakolwiek miała na sobie prawdziwy, szyty na miarę gorset? Albo któryś z mężczyzn-lekarzy? Jeśli gorset jest dopasowany do naszego ciała to bez żadnego bólu i szkód można się ścisnąć o 15cm. Ostatnio nawet czytałam o tym, że XVIII-wieczna sznurówka chroniła kobiety pracujące przed przepukliną. Sama szyję gorsety i je czasem noszę, a moje narządy mają się bardzo dobrze. Gorset to nie żadne narzędzie tortur :D A co dziwne - mówią to osoby, które nawet w ręku nie miały gorsetu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi gorsetami to jest trochę tak, jak współcześnie ze szpilkami. Wygląda się w nich pięknie, ale zdrowotnie zgarniają tyle minusów, że szkoda gadać. No i te halluksy po latach noszenia... :)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.