14 lutego 2012

Z papierosem w dłoni


Zawsze fascynowało mnie palenie papierosów przez kobiety w filmach. Z reguły robią to z wielką gracją i klasą, aż miło się na nie patrzy. I nigdy nawet, podczas oglądania takiego seansu, przez myśl mi nie przyjdzie, że przecież palenie papierosów to okropny nałóg. Bohaterki filmowe sięgają bowiem po "fajkę" w szczególnych okolicznościach, film nigdy nie pokazuje zgubnego działania nałogu, kiedy papierosa zapala się zaraz po przebudzeniu.
......
Postanowiłam i ja zażyć trochę tej dekadenckiej atmosfery i specjalnie do sesji spaliłam dwa papierosy. Chciałam poczuć się jak bohaterka filmu The edge of love - Vera - grana przez Keirę Knightley. Nawet kiedy kupowałam szlafrok, który mam na sobie, moje pierwsze skojarzenie związane było z tym właśnie filmem. Opowiada on historię dwóch kobiet zakochanych w charyzmatycznym poecie Dylanie. Jedna z nich jest jego żoną, druga zaś dawną miłością. Obie panie przy okazji bardzo się zaprzyjaźniają. Akcja rozgrywa się w scenerii wojennej Anglii i Walii. Czy zwycięży miłość, przyjaźń, zdrada? Polecam obejrzeć w zimowy wieczór z kieliszkiem wina.
......
A co do spalonych przeze mnie papierosów, były okropne! Nie wiem jak można zaciągać się tym świństwem. Nie dość, że drapie w gardle, to jeszcze czuć je w pomieszczeniu aż do wieczora. Ale czego to się nie robi dla sesji zdjęciowej...







21 komentarzy:

  1. No i dobrze, że tylko do sesji zapalilas,bo nie do twarzy Ci,niestety (albo stety),z fajurką. Bardzo podobają mi się Twoje stare walizki (4 i 5 fota).

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne wnętrze! :)

    Zapraszam do mnie
    http://fashion-whoknow.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany, jak Marlena Dietrich, albo inna gwiazda lat czterdziestych. Wtedy zdaje się kobiety zaczęły się domagać swoich praw?
    Co do papierochów - faktycznie paskudny nałóg. )Pamiętam pierwsze fajki były okropne, ale człowiek młody był to i głupi. Niestety nałóg wciąga i tak już leci prawie 20 lat ;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaki cudny peniuar (że o lustrze nie wspomnę);)Z kolei ja uwielbiam czytać książki, których bohaterzy kopcą papierochy. Są chwile kiedy papierosy bardzo mi smakują i lubię ich zapach.

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy15/2/12

    Mi te zdjęcia kojarzą się raczej z pocztókami z 20 i 30 lat... peniuar, wnętrze, biżuteria... wszystko pasuje... pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję powrotu do postów "ubraniowych". Wyglądasz prześlicznie. Szlafrok rzeczywiście przypomina lata 30' i 40'. Nareszcie widać, że masz zaje* figurę, zwłaszcza na zdjęciu, na którym odwracasz się do nas plecami. Twoja koszula jest piękna. Czy była szyta na zamówienie?
    Na szczęście, zapaliłaś tylko do zdjęcia, bo to paskudny nałóg. Bardzo Ci do twarzy z papierosem, ja też uwielbiam sceny, gdzie gwiazdy palą - zakaz pokazywania takich scen uważam za absurd. Sama nigdy nie paliłam, bo źle znoszę dym papierosowy.

    OdpowiedzUsuń
  7. piękna bielizna..taka romantyczna..co do papierosów..jakoś nigdy mnie nie fascynowały, nawet w filmach;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uff, już myślałam, że naprawdę palisz, a tak bardzo Ci to nie pasuje! Piękny szlafroczek, lustro, i te walizki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy15/2/12

    Odważnie!
    Świetna tapeta i to lustro!!
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  10. nikki27: Walizki znalazłam kiedyś na strychu. Tak sobie myślałam, że zostawię tylko dwie z nich, ale pozostałych trzech nie umiałam się pozbyć:)

    Heaven: Dokładnie tak ten pokój nie wygląda, Konsolka została kupiona z przeznaczeniem do przedpokoju, ale czekając na umieszczenie tam (korytarz jest remontowany), wykorzystałam ją do sesji w różowym pokoju.

    Biurowa: Nie myślałam, że palisz. Co do praw kobiet to te związane z prawami wyborczymi, rodziną etc. były poruszane przez sufrażystki już w XIX w. W Polsce np. kobiety uzyskały pełne prawa wyborcze w 1918r.. Potem chyba był pewnien zastój, bo "druga fala" działań na rzecz kobiet, to lata 60 i hasła równouprawnienia na rynku pracy, prawa do aborcji i takie tam.

    pani la mome: A wiesz... jakoś na papierosy w książkach nigdy nie zwróciłam uwagi, za to te filmowe... ta smużka dymu kopcąca się leniwie... robi wrażenie:) Pozdrawiam!

    Anonimowy: Bardzo dziękuję za miły komentarz. Pozdrawiam.

    Arachne: Ja też nienawidzę dymu! W pomieszczeniu, gdzie jest jego duże stężenie zaraz łzawią mi oczy i dostaję ataku kaszlu. Koszulę wygrzebałam w nieistniejącym już ciucholandzie na Jeżycach (tzn. sklep istniej, ale zmienili się właściciele i nic już nie jest takie fajne, jak poprzednio). Kosztowała mnie 2 złote. A możesz napisać coś więcej o tym zakazie pokazywania scen palenia - chyba nie jestem w temacie:)

    TARA: Dziękuję i pozdrawiam.

    grumpygreenmonkey: Nie palę i nie zamierzam (czasem jedynie do sesji się poświęcę:) Pozdrawiam!

    Ola: Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś słyszałam, że w filmach hollywoodzkich (nie wiem czy wszystkich)w ramach politycznej poprawności, unika się pokazywania pozytywnych bohaterów z papierosem. Nie wiem, czy to nadal obowiązuje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Arachne: Ale bzdura! Ale trochę w tym prawdy jest - w filmach, tak jak pisałam, papierosy są ukazane z reguły pozytywnie. Ale nie podoba mi się, że z ludzi się robi bezmyślnych tępaków, którzy jak zobaczą bohatera z papierosem, to od razu sięgną i się uzależnią.

    OdpowiedzUsuń
  13. Anonimowy16/2/12

    Widac ze Pani nie pali na codzien (tym lepiej), okropnie sztuczne i niewiarygodne te pozy z papierosem :(
    Nie potrafie zrozumiec, dlaczego w dobie oprawek okularow retro, upiera sie Pani przy okropnie nietwarzowych i razaco niepasujacych do stylizacji i Pani stylu oprawkach...
    madame zsa zsa

    OdpowiedzUsuń
  14. madame zsa zsa: Oprawki retro sobie podarowałam, bo nie co dzień ubieram się w tym stylu. Nie uważam, żeby były nietwarzowe (jest to kwestia gustu), ale myślę nad soczewkami kontaktowymi. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Anonimowy19/2/12

    Cóż, do Keiry K. Ci daleko...

    OdpowiedzUsuń
  16. Anonimowy: I wcale nie o to mi chodzi, by być jak ona. Trzeba uważnie czytać posty:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Emnildo, miło, że znowu zaczynasz wrzucać tu swoje stylizacje.
    Bloga podczytuję już od ponad roku - przyznam, że czasami zupełnie nie podoba mi się to, co wciągasz na grzbiet, ale jako jedna z niewielu znanych mi blogerek "modowych" potrafisz stworzyć na zdjęciach taki fajny, specyficzny klimat - nawet nie chodzi o to, że jest jakoś szczególnie retro. Po prostu na pierwszy rzut oka widać, że zdjęcia są Twoje, emnildowe. ;-)
    I jako wielbicielka wszelkiego dizajnu, podziwiam piękną tapetę na ścianie. ;-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Obejrzałam zaledwie kilka zdjęć, a już zdążyłam cofnąć się w czasie, wrócić na ziemię, zachwycić czerwienią ust i pięknym szlafrokiem! Na dodatek zakochałam się w Twoich ścianach!

    Prosimy o więcej takich sesji. Rzecz jasna, dla zdrowia Panny, następnym razem bez ćmików ;-) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dylan w filmie był strasznym dupkiem. Wkurzał mnie niesamowicie. Fajny był bohater grany przez Ciliana. Co do fajek, to ostatnio w amerykańskich filmach raczej ich unikają, chyba że są to filmy o retro czasach:) Polecam "Good Luck i Good Luck", ale wcale nie ma się oglądając to wrażenia, że fajki są cool. Raczej myśli się, że w studio musiało strasznie śmierdzieć:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mila: Bardzo dziękuję. Trudno mi tu nawet coś powiedzieć o "emnildowości" moich zdjęć - staram się, żeby miały jakiś tam klimat, ale z reguły sesja, którą sobie wymarzę baaardzo odbiega od rzeczywistości. Powodem jest fotograf (lub jego brak) i jeszcze nie do końca opanowane funkcje aparatu fotograficznego. Ale staram się.

    Marta Wachowiak: Oho, co za podróż:) Pomysły na różne sesje już w mej głowie są - teraz trzeba tylko je zrealizować

    OdpowiedzUsuń
  21. Wyglądasz zajebiście! Przez Ciebie znowu zachciało mi się palić papierosy ;)))
    I muszę zobaczyć ten film :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.