20 lutego 2010

The grass was greener*

Z wolna, tak, jak topnieje śnieg za oknem, odchodzi ode mnie zimowy marazm i niechęć do wyszukanych ubraniowych kompozycji. No dobra, przesadziłam trochę z tym 'wyszukaniem', chodzi o to, że zimą zakładałam na siebie ciągle ten sam sweter, jedną spódnicę, nie nosiłam biżuterii, fikuśnych apaszek i upinanych fryzur (pod płaszczem przecie i tak nic nie widać), ale wprost proporcjonalnie do znikania lodowych sopli, budzi się we mnie chęć do modowych kombinacji! Oj, niemały wpływ miała też na to jedna taka pani K., która powiedziała, że "nie jestem już taką elegantką jak dawniej", czyli, krótko mówiąc, że zdziadziałam. Dawno już nie słyszałam słów, które zrobiły na mnie większe wrażenie. Pozytywne, bo kopnęły i zmobilizowały mnie do zmian.
......
A lubuję się ostatnio w eklektycznych zestawach i mnóstwie zaskakujących dodatków. Uwielbiam futrzane kołnierze, bo nadają charakteru i wykańczają strój, getry, które są fajnym łącznikiem rajstop i butów, oraz wzory, tłoczenia, chropowate tkaniny i biżuterię, która kłóci się z całością.
......
Sweterek przeszedł długą drogę od maminej, przez babciną szafę, aż trafił do mnie. Najbardziej lubię w nim haftowane kwiaty, tworzące niepowtarzalny, romantyczny klimat i kolor orzechowego brązu. Spódniczkę kupiłam w ramach pocieszenia w związku ze zgubieniem innej, kwiatowo-granatowej, a że ja ekonomiczna dziewczyna jestem, to zamknęłam się w 2 złotych:) Torebkę natomiast, jak i futrzany kołnierz, dostałam od taty, który mimo braku znajomości kolorów, stylów i rozmiarów, zawsze jakoś trafia w mój gust i robi mi fantastyczne niespodzianki!
......
*Jeśli post jest nudny, to przepraszam, ale nie myślę dziś racjonalnie i żyję muzyką. Konkretnie genialnym utworem High hopes zespołu Pink Floyd, którego namiętnie słucham cały czas i czuję wręcz fizyczny ból marząc o tym, by przemienić się w nuty i wskoczyć w jego głębię.




10 komentarzy:

  1. Jak zwykle fajnie, Emnildowo, przedwojennie. Długo szukałam takiego kołnierza w lumpku i nic. Nie zauważyłam żebyś "dziadziała", może właśnie dzięki temu, że raz elegantka raz na luzie nie jest nudno, przynajmniej dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. O,a ja mam podobny kołnierzyk :)
    Bardzo mi się podobają Twoje szafy(w sensie meble) i Twój styl.Gdzie tam dziadziejesz!A tamtą Małą Mi podbiłaś moje serce-od tamtej chwili nic już nie jest, takie jak było:))Chcę plakat na ścianę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani La Mome: Na blogu zamieściłam te właśnie 'lepsze dni', dlatego nie ma takiego wrażenia. Niemniej dziękuję Ci bardzo za ciepłe słowa! Pozdrawiam i życzę znalezienia kołnierza:)

    Sivka: Ojej, dziękuję Ci za przemiły komentarz! Co do Mi - czasem uda mi się wpaść na jakiś dobry pomysł. Mam nadzieję, że skoro nic nie jest takie jak było, oznacza, że zmieniło się na lepsze! tego Ci życzę w każdym razie, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. no ten sweterek jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mała Gosia: Dzięki! Nie ma to jak odgrzebywać takie perełki w babcinej szafie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej, też uwielbiam ten kawałek :)
    Wyglądasz świetnie i przynosisz nadzieję na wiosnę - tak trzymaj.
    A tak w ogóle, to zimą można być super modną albo zdrową, mam wrażenie. ;) Od paru miesięcy chodzę głównie w jednej parze spodni w kratkę. I żyję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. też lubię jak w stroju coś się kłóci :)
    i też lubię tak noszone getry

    OdpowiedzUsuń
  8. szmaragda: Super! Ja właśnie przechodzę etap odkrywania Pink Floyd na nowo:) i znajduję mnóstwo innych zespołów, które do tej pory jakoś... przegapiłam.
    Czasami wystarczy tylko zmienić dodatki żeby poczuć się inaczej, bardziej świeżo, czy jakkolwiek lepiej:)

    gosia: Tak, mówimy dość nudzie. Ja zawsze uważam, że nuda zabija. Może powoli, ale jednak.

    OdpowiedzUsuń
  9. Odgapię ten kołnierzyk kiedyś, serio :)
    Bardzo mi się podoba spódniczka...

    OdpowiedzUsuń
  10. Biurowa: A bardzo proszę!:D

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.