14 grudnia 2009

Królowa śniegu


Lubię oryginalne odzienia - nieschematyczne, nietuzinkowe i ciekawe. Tak, jak ten kawałek koca, który jest moim tegorocznym odkryciem. Przez kilkanaście lat nosiła go moja mama, budząc tym mój śmiech, bo uważałam go za naprawdę obciachowy. Gdyby ktoś mi wtenczas powiedział, że w 2009 roku go założę (i to z własnej, nieprzymuszonej woli!) wyśmiałabym!
Niewątpliwą jego zaletą, jest przewiewność i doskonały system wentylacyjny - płaszcz nie ma podszewki. Jest to idealne rozwiązanie, bo ani grzeje, ani ziębi, po prostu jest. Tylko tyle i aż tyle. Jedynym minusem jest to, iż posiada tylko jeden guzik - przy szyi, co sprawia, że podczas wietrznej pogody dół się rozchodzi, ale w końcu ktoś po coś wymyślił agrafki:)
......
Śmieszą mnie trochę przygotowania do Świąt - gonitwy za promocjami, za świeżym karpiem i najbardziej efekciarską choinką. Śmieszy mnie kupowanie co roku nowych świątecznych ozdób i prezentów na ostatnią chwilę. Zdecydowanie wolę wybrać się na spacer, porzucać śnieżkami i jeździć na łyżwach. To są prawdziwe atrakcje!


(zdjęcia: Kasia Wójtowicz)

18 komentarzy:

  1. Masz zachwycające buty!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlaczego jest tak,że jak Ty coś włożysz to leży to idealnie,ale jak ja bym się ubrała w Twoim stylu to wyglądała bym jak marna kopia :))

    i normalnie buty wymiatają<3

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne butki! a ten dywan na Tobie odważny:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajnie, no fajnie :). Też bym jeszcze niedawno uważała okrycie z koca za szczyt obciachu, ale perspektywa patrzenia na ubiór trochę mi się przesunęła ostatnimi czasy :). I też mam futrzaną czapę i w niej chodzę (czapa po Mamie).

    Buty dobre, ale na zimę idealne były długie, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Całość mnie urzekła!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz rację :) Masz Kapitalną czapę. Masz świetne buty. A ten płaszcz jest naprawdę niezwykły ładnie łączy się z resztą. i

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie jesteś Prawdziwą Królową!
    Wyglądasz doskonale.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie no, koc jest po prostu doskonały! Poza czapą oczywiście i tą spódnicą :) Strasznie podoba mi się jej wzór, moja mama miała kiedyś podobną tylko bardziej zieloną i aksamitną, ale chyba wywaliła, bo przekopałam cały strych i nie mogę znaleźć ;) Twoją jestem bardziej niż zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaskakujesz mnie!Wyglądsz nieziemsko i gdybym kręciła adaptację którejś z powieści Dostojewskiego wygrałabyś casting:))

    OdpowiedzUsuń
  10. no świetne botki :) i fajnie wyglądasz w tej czapie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. czesc, podpatrzje cie od jakiegos czasu i bardzo mi sie podobaja towje ubiory. a dzisiesjzy sweteroplaszcz sklonil do mojego ujawnienia sie. pamietam ze swego czasu sporo widzialo sie takich swetrow na uluicy i ja tez uwazalam je za obciachowe - i na pewno nie zauwazylabym jego potencjalu teraz! udana kombinacja!

    ps. lubie swieta i nie ulagam wszechobecnej presji w tym czasiea. i tez wole sniezki - byleby tylko cos spadlo;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ślicznie ci z tym uśmiechem :)
    przepiękny wzór na spódnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. super swetrzysko. zawsze możesz doszyć wielgaczne guziki

    OdpowiedzUsuń
  14. n@tchniona: Dzięki!

    Panna Lola: Nie ma czegoś takiego, jak marna kopia - każdy jest niepowtarzalny. Kwestia fasonu-jednym coś pasuje bardziej, innym mniej, ot co.

    assonnata: Dziękuję!

    karo: Buty lubię, ale to nie te o których skrycie marzę, takie jakie prezentuje np. Szmaragda w poście z wiktoriańską suknią w roli głównej. Cudo.

    agatiszka: Serio? To bardzo się cieszę!

    szmaragda: Dziękuję Ci!

    Biurowa: Wow, co za komplement - dziękuję!

    Nutmeg: Zielona powiadasz? I aksamitna! To musiało być prawdziwe cudo! A moją dostałam od mamy - wyszukała kiedyś w ciucholandzie. Pozdrawiam:)

    Pani La Mome: Oj tak... Pojechać do Rosji, mieszkać w Sankt Petersburgu to moje wielkie marzenie. Jakbyś kiedyś coś kombinowała z tą adaptacją, to daj znać:)))

    Mała Gosia: Dziękuję!

    sabba: Miło mi Cię poznać! Ja właśnie nie pamiętam tych swetrów na ulicach - od początku wydawały mi się bardzo zabawne. A poza tym warto czasami zostawić stare ciuchy...

    mamalgosia: Jaj, dziękuję!

    Blue Note: Bardzo dobry pomysł - choć znając swoje wrodzone lenistwo zostanę przy wersji agrafkowej:)

    OdpowiedzUsuń
  15. plaszcz naprawde mega klimatyczny;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Płaszcz ma bardzo ciekawy wzór. Coś czuję, że rozpoczniesz ponowną modę na tego typu okrycia - pewnie część osób ma je jeszcze zakopane w swoich szafach.
    Najbardziej jednak do gustu przypadły mi Twoje butki. Cudo!

    A co do przedświątecznego wariactwa, to podobnie nienawidzę sklepowych szaleństw i gorączkowego poszukiwania prezentów. Jak dla mnie te święta mogą swobodnie istnieć bez nich.

    Wspomniałaś o łyżwach - to mi przypomniało, że muszę sobie sprawić nową parę, bo sezon na lodowisko zapowiada się całkiem przyzwoicie.

    OdpowiedzUsuń
  17. koc b. fajny, ja właśnie też wzdycham do orientalnego kożuszka, o czym już z reszta pisałam... pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. ten płaszcz jest zachwycający!! Cudny:))

    Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.