9 lutego 2017

Siła detalu - akcesoria w #hasztagach


Tak sobie pomyślałam, że zrobię wpis o dodatkach. O tym wszystkim co dopełnia i podbija ciuch, który na siebie zakładamy. Chociaż mówi się, że to akcesoria tworzą strój, uważam (a jestem zagorzałą maksymalistką i fanką dodatków), że kiedy ich nie ma, też da się osiągnąć ciekawy efekt prostoty i minimalizmu. W moim przypadku wszystko zależy od nastroju. Czasem mam ochotę obwiesić się biżuterią pomimo tego, że mam na sobie wzorzyste tkaniny, a do tego dobrać jeszcze fantazyjną torebkę; czasem nie zakładam na siebie nic, a i tak czuję, że mam na sobie za dużo. Niestety, nie udzielę Wam tutaj porad jakie dodatki wybierać na co dzień, a jakie na specjalne okazje; czy szmaragdy pasują do codziennych stylizacji oraz czy w kabaretkach możemy pójść na obiad do babci - moim zdaniem wszystko można, ale trzeba to robić z wyczuciem. Dziś napiszę, czym ja się kieruję przy wyborze dodatków i jak je łączę. Zaczynamy.

Biżuteria 
#kolczyki #broszki #naszyjniki #srebro #kolorowa #vintage #bursztyn #artdeco #sekretniki #fantazyjna #kamienienaturalne #rodzinna #długienaszyjniki #kolorowa #widoczna #secesja

Jak już zakładam na siebie biżuterię to taką, żeby było widać. Nie przemawiają do mnie minimalistyczne wisiorki które ledwo mieszczą się w skali wagi jubilerskiej. Biżuteria ma być piękna, ma być kunsztowna, ma zachwycać i ma być ją widać, dlatego z reguły sięgam po sprawdzone formy odwołujące się do klasycznego złotnictwa i wykonane ze szlachetnych kruszców (choć nie wyłącznie). Bardzo lubię duże kolczyki, duże pierścionki (choć z pierścionkami mam problem - zimą nie lubię ich nosić ze względu na rękawiczki, a latem często puchną mi dłonie i w ciągu dnia muszę przekładać pierścionki ze środkowego na mały palec lub wręcz je zdejmować), broszki - które są idealnym uzupełnieniem stroju w stylu retro, a także długie naszyjniki. Przez lata zebrałam naprawdę pokaźną ilość biżuterii, teraz - jeżeli już coś dokupuję - staram się szukać czegoś naprawdę wyjątkowego.

Do tych najbardziej błyszczących i zarazem najładniejszych w formie błyskotek, kupiłam sobie jakiś czas temu szklaną gablotkę. Cieszy mnie, kiedy mogę sobie na nie popatrzeć.

Emaliowane kolczyki w stylu rosyjskim to moja najnowsza biżuteryjna zdobycz (jak zrobię lepsze zdjęcie, to podmienię).


Torebki 
#skórzane #małe #zmateriału #shopperbag #delikatnezdobienia #duże #codzienne #proste #wygodne #wkwiaty #wyjściowe #pojemne #długipasek #skromne #matowe

W przypadku torebek stawiam na prostotę i wygodę. Szukam więc klasycznych krojów z jak najmniejszą ilością ozdób. Jeżeli torebka ma widoczne metalowe elementy (zapięcia czy klamry), staram się, żeby miała gładką powierzchnię i odwrotnie: jeżeli ma fantazyjną, tłoczoną fakturę, jakąś kieszonkę etc., fajnie, jeżeli elementy metalowe są schowane. Oczywiście nie da się tego ocenić jednowymiarowo - po prostu kiedy widzę torebkę wiem, że spełnia moje wymagania. Oprócz tego nie lubię torebek przesadnie sztywnych, eleganckich, o których właściwie tylko tyle można powiedzieć: elegancka, więc trzymam się z daleka od korsów, lidlowych wittchenów i im podobnych modeli  :)
Na koniec najważniejszy aspekt: wygoda. Wielbię torebki, które mogę przewiesić przez ramię i nie przejmować się tym, że gdzieś tam coś dynda i zsuwa się z ramienia. Nie lubię torebek "do ręki", dlatego nigdy nie kupuję kuferków i kopertówek.

Kolekcję torebek wykonanych ze skór węży i aligatorów otrzymałam w sumie od dwóch czytelniczek bloga. To moje perły wśród torebek, używam rzadko i ostrożnie, ale też przyznać muszę, że nie są to duże torebki, więc nawet gdybym chciała, to trudno w nie zapakować wszystkie rzeczy, które noszę na co dzień do pracy.

A to seria moich najczęściej używanych torebek codziennych - są duże, wygodne i mieszczą wszystko, czego potrzebuję poza domem. Od jesieni - tak jakoś wyszło - dzień w dzień noszę swoje rzeczy w brązowym plecaku, który kupiłam w Budapeszcie. Bardzo wygodne jest rozłożenie sobie ciężaru dnia codziennego na oba ramiona :)

Różne kolorowe torebeczki, które przez lata udało mi się zdobyć w ciucholandach.

Buty 
#skórzane #jedenkolor #wygoda #czarne #brązowe #szare #baleriny #retro #niskiobcas #płaskie #kozaki #kalosze #nasłupku #stabilne #loaffersy #wypastowane #sznurowane

Jeżeli miałabym wybrać cechę nadrzędną buta, jest to wygoda, potem długo, długo nic, a potem cała reszta. Z tego powodu w mojej szafie nie ma szpilek, ani żadnych innych butów na bardzo wysokim obcasie - nie wytrzymuję w nich nawet wyjścia do opery czy inne siedzące imprezy. Jeżeli już decyduję się na obcas, to musi on być stabilny (mieć dużą powierzchnię) i niezbyt niewysoki. Najbardziej jednak lubię płaskie koturny, a potem mokasyny, baleriny lub loaffersy, najlepiej w jednolitym kolorze, bo to sprawia, że nie mam problemu z dobraniem ich do reszty stroju. Od dłuższego czasu kupuję tylko buty ze skóry - w zeszłym roku skusiłam się na czarne mokasyny ze sztucznego tworzywa (cena była świetna, a model buta bardzo piękny), ale z perspektywy czasu twierdzę, że to nie był dobry wybór.

Płaskie buty lubię najbardziej!

Moja mała kolekcja obuwia w stylu retro, którą z pewnością będę poszerzać, jeżeli tylko znajdę buty, które będą równie wygodne jak piękne.

A to kolekcja moich domowych kapci - skórzane kupiłam w Egipcie, a te z królika przywiozłam z Tunezji.

Chusty/szaliki 
#kolorowe #naturalnemateriały #ciepłe #paisley #zimowe #wiosenne #małe #duże #wzorzyste #rosyjskie #pavlovoposad #apaszka #jedwab

W związku z tym, że moje wierzchnie odzienia są raczej jednobarwne, kolorowe dodatki świetnie ożywiają takie nudne czasem (choć bardzo praktyczne) płaszcze i kurtki. W ciągu lat trochę mi się uzbierało tych wszystkich chust, szalików i apaszek - niektóre z nich nosiła jeszcze moja mama, w latach swojej młodości (tej pierwszej, oczywiście). Najczęściej tego typu akcesoriów poszukuję w wielkich koszach w ciucholandach, chociaż nie zawsze mam cierpliwość żeby przerzucać te ogromne sterty rzeczy. Jeżeli trafiam do ciucha w dzień dostawy, to najczęściej stoję obok i obserwuję jak robią to inni, a ja wyławiam gotowe kąski (#lifehack). 
Moim postanowieniem na nadchodzącą wiosnę jest częstsze wykorzystywanie w swoich ubiorach apaszek i lekkich szalików. Jakoś tak zawsze wychodzi, że wolę wybrać naszyjnik, niż ozdobny szal i chcę to zmienić.

Mam już nawet pomysł na wykorzystanie biało-czarnego szalika ze zdjęcia w stylu lat 20-tych - na wielkiego Gatsby'ego lub Miss G. z filmu Cracks

Nakrycia głowy 
#lato #zima #kapelusz #beret # czapka #turban #dużerondo #słomka #gondolier

Jesienią preferuję berety (kilka dni temu udało mi się upolować dziergany beret w kolorze głębokiej zieleni, do którego muszę sobie dorobić chwost, żeby był bardziej retro), zimą futrzane czapki, a latem lekkie kapelusze, które - jak wcześniej w przypadku torebek - nie mogą być zbyt eleganckie. Dla mnie takim idealnym tworzywem jest słomka - dobrze wygląda do ubrań w stylu retro, do współczesnych zestawów z jeansem w roli głównej oraz do sukienek. A jeżeli mam ochotę na urozmaicenie, zmieniam po prostu wstążki przy kapeluszach.



Rajstopy
#kryjące #jasne #czarne #gładkie #koronkowe #wzorzyste #byleniecieliste

W przypadku rajstop posiadam chyba wszystkie możliwe typy (przykłady poniżej), chociaż przyznaję, że najczęściej zakładam gładkie, kryjące w jakimś ciemnym kolorze. Do zdjęć wybrałam kilka przykładów wzorzystych rajstop w różnych stylach. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się oswoić te białe - rzadko czuję się dobrze w takim komunijnym modelu. I jeszcze jedno: cienkie rajstopy w kolorze cielistym to zło!