14 lutego 2012

Z papierosem w dłoni


Zawsze fascynowało mnie palenie papierosów przez kobiety w filmach. Z reguły robią to z wielką gracją i klasą, aż miło się na nie patrzy. I nigdy nawet, podczas oglądania takiego seansu, przez myśl mi nie przyjdzie, że przecież palenie papierosów to okropny nałóg. Bohaterki filmowe sięgają bowiem po "fajkę" w szczególnych okolicznościach, film nigdy nie pokazuje zgubnego działania nałogu, kiedy papierosa zapala się zaraz po przebudzeniu.
......
Postanowiłam i ja zażyć trochę tej dekadenckiej atmosfery i specjalnie do sesji spaliłam dwa papierosy. Chciałam poczuć się jak bohaterka filmu The edge of love - Vera - grana przez Keirę Knightley. Nawet kiedy kupowałam szlafrok, który mam na sobie, moje pierwsze skojarzenie związane było z tym właśnie filmem. Opowiada on historię dwóch kobiet zakochanych w charyzmatycznym poecie Dylanie. Jedna z nich jest jego żoną, druga zaś dawną miłością. Obie panie przy okazji bardzo się zaprzyjaźniają. Akcja rozgrywa się w scenerii wojennej Anglii i Walii. Czy zwycięży miłość, przyjaźń, zdrada? Polecam obejrzeć w zimowy wieczór z kieliszkiem wina.
......
A co do spalonych przeze mnie papierosów, były okropne! Nie wiem jak można zaciągać się tym świństwem. Nie dość, że drapie w gardle, to jeszcze czuć je w pomieszczeniu aż do wieczora. Ale czego to się nie robi dla sesji zdjęciowej...







6 lutego 2012

Powrót z Tuwimem


Witajcie wszyscy moi drodzy czytelnicy po długiej przerwie! Sama nie wiem dlaczego opuściłam bloga na tak długo... nawet nie zdawałam sobie sprawy, że już tyle czasu upłynęło. Ostatnio, kiedy moja koleżanka zapytała, czy blokuje jej się moja strona, bo nie wyświetlają się jej nowe posty, zrozumiałam, że minęło już stanowczo zbyt dużo czasu mojej nieobecności w sieci. Dlatego ogłaszam powrót. Mam już nowy pomysł na nową sesję zdjęciową (zrealizuję ją jutro), a dziś chciałabym was zostawić z tą mniej znaną częścią twórczości Juliana Tuwima. Trzeba pamiętać, żeby nie wciskać go w ramy pana od wierszyków dla dzieci, bo jego twórczość, szczególnie w okresie 20-lecia międzywojennego była naprawdę kąśliwa, śmiała i obrazoburcza. Dość wspomnieć słynną fraszkę Na pewnego endeka.
......
Ja natomiast chciałabym przypomnieć wiersz Całujcie mnie wszyscy w dupę, w świetnej, muzycznej interpretacji aktorów z teatru Roma. Szkoda tylko, że pominięto dwie jego zwrotki. Zdecydowanie jest to mój utwór tygodnia i słucham go kilka razy na dzień.