12 września 2011

Zachwyt i przypalone gary

(zdjęcie: Włóczykij)

No tak. Tego się można było spodziewać. Po trzyletnim prowadzeniu bloga postanowiłam powrócić do dawnych postów i poczytać nie tyle moje wypociny, ile Wasze komentarze i... zaczytałam się tak, ze przypaliłam garnek z makaronem. 113 post to kiepska wymówka, by prezentować tu Wasze wypowiedzi, ale tak mile połechtały one moje ego, że muszę się z Wami nimi tutaj podzielić, a raczej je przypomnieć. Z całego serca, jeszcze raz, DZIĘKUJĘ!
......
Droga Emnildo, Twoj czarowny blog zachwyca mnie za każdym razem specyficzną aurą tajemniczości i elegancji właśnie,a że też mam sentymentalną duszę i kocham całym sercem przedwojenne historie,modę i klasę,zawsze chętnie do ciebie zaglądam i przenoszę się wehikułem czasu, a to na pensję dla panien a to do zadymionej kafejki na Montmartre.Dziękuję ci za te wrażenia:)całość prześliczna seniorito Emnildo
......
Dla mnie też nr 1 jeśli idzie o hallowenowe posty - odkrywam w Tobie coraz to nowe zalety. Dziewczyna z klimatycznym domem (zazdroszczę!) i świetną koszulą, poczuciem humoru (pamiętam, jak oczarowałaś mnie latem przy okazji posta o wakacjach pod palmą ;) i widzę, że jesienią humor Cię nie opuszcza :), oblatana w horrorach i do tego czytelniczka Wittgensteina (podpatrzyłam w komentarzach u Elfki). Jesteś wspaniała.
......
Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojej szafy! Zaglądam tu od pewnego czasu i za każdym razem przekonuję się, że stylizacje retro doskonale prezentują się na tle współczesności. Pozdrawiam!
......
bardzo podziwiam Twoją konsekwencję, zarówno jeśli chodzi o ciuchy, jak i o notki. na ulicy na pewno bym się za Tobą odwróciła - przyznam szczerze, że trochę ze zdziwienia, że mimo takiego modowego bajzlu są ludzie, którzy stawiają tylko i wyłącznie na własne "widzimisię", a nie propozycje projektantów. trochę Ci tego zazdroszczę ;)
......
zatkało mnie...w życiu nie przyszło by mi do głowy doszyć obrus do sukienki;)wyszło super!
......
Bardzo podoba mi się strój po zdjęciu sweterka, naprawdę wyglądasz bardzo, bardzo retro :) Jasny róż i delikatne tkaniny (no i pliski!) kojarzą mi się z wysokimi, jasnymi wnętrzami letnich dworków, oświetlanymi promieniami czerwcowego słońca, przez wysokie, białe okna, prowadzące na taras .... :) Seio :) Takimi jak z " Kariery Nikodema Dyzmy" z niezapomnianym Romanem Wilhelmim.
......
Szkoda, że okres międzywojenny był zbyt krótki, na przeżycie całego, spokojnego życia...Eugeniusza Bodo nie cierpię, właśnie sobie uświadomiłam, że chyba za szminkę i pomadę - dzięki :)
......
Oh, gdyby tak móc zamieszkać w takiej kamienicy... ^^Jesteś niesamowita - nie tyle ubierasz się w stylu retro, ale jesteś retro. Wszystkie te szczegóły, ubrania, wszystko emanuje starymi czasami. Magia :)Dziękuję Ci bardzo za komentarz i za sprawienie, że przez cały dzień chodziłam uśmiechnięta :)
......
Bardzo lubię czytać Twoje posty. Tyle w nich zawsze faktów i bibelotów, nie zaś walających się między linijkami (przepraszam za słowo, które padanie) pierdół. To jest właśnie TO - ubrać się pod kolor filiżanki, posiedzieć przy niej, kontemplować, nawet powygłupiać się trochę :) a potem radośnie ruszyć w całkiem inne, współczesne krajobrazy. Bo życie ma nie tylko formę, ale i treść :).
......
Ile zieleni! Twoje ubranka przypominają mi, że powinnam wziąć się za siebie i bardziej jasno zakomunikować światu zewnętrznemu swoje ja. Dziękuję :*
......
Emnildo, z przyjemnością przeczytałam post, a poniższe zdjęcia mnie po prostu urzekły. Mimo tej pensjonarskiej bluzeczki w spodniach i z papierosem wyglądasz bardzo intrygująco, wręcz seksownie;))
......
Chciałam też zapowiedzieć małe zmiany od przyszłego posta. Otóż przez cały październik gościnnie na blogu występować będzie moja koleżanka Alina (ja tym razem wcielę się w rolę fotografki).
Będzie bardzo retro, bardzo romantycznie i magicznie. Zapraszam.

7 września 2011

W ziemiańskim dworze

Javier Navarrete - Forever

Nie wiem od czego zacząć. Może od tego, żebyście włączyli sobie kawałek muzyczny, który jest koniecznym dodatkiem do dzisiejszej sesji, inspirowałam się bowiem filmem Cracks z którego pochodzi. Wzmiankę o nim znalazłam zupełnie przypadkowo na filmwebie szukając informacji o obrazach, których akcja dzieje się w latach 30 ubiegłego wieku. Obejrzałam i się zachwyciłam! Film jest bardzo niejednoznaczny, ukazuje bardzo złożone osobowości głównych bohaterek, którymi są uczennice elitarnej szkoły dla dziewcząt, oraz ich enigmatyczna nauczycielka panna G. Pewnego dnia do grupy dołącza nowa koleżanka Fiamma, która stając się ulubienicą panny G. burzy dotychczasową równowagę panującą wśród dziewcząt i wyzwala prawdziwe oblicze ich nauczycielki.
......
Do ubrania tej sukienki skłonił mnie właśnie wyżej opisany film i kreacje, jakie miały w nim na sobie główne bohaterki grane przez Marię Valverde i Evę Green. Inspirowałam się też nawiązującą do polskich realiów książką W ziemiańskim dworze, która bardzo dokładnie przedstawia życie ziemian na tle kolejnych pór roku, opisując wszystkie ważne święta, prace, polowania, ale także to, jak wyglądało zwyczajne życie; jak przyjmowano gości, radzono sobie z brakiem oświetlenia zimą oraz brakiem lodówek latem (będę Was na bieżąco informować o tym wszystkim:). W każdym razie jest to fascynująca książka, która pozwala na chwilę oderwać się od rzeczywistości i zaszczepić w swoim umyśle filozofię życia okresu międzywojennego, co bardzo mi pomogło w stworzeniu dzisiejszej kreacji.
......
Sesja została wykonana bezpośrednio przed weselem znajomych, które odbyło się w miniony weekend w górach. Było fantastycznie - przetańczyliśmy z Tomkiem prawie całą noc, a nawet złapaliśmy: ja- kwiaty pani młodej, a on - krawat pana młodego:) Jako koneserka dobrej kuchni muszę też pochwalić pyszne jedzenie, szczególnie krem ze szparagów podawany z prażonymi płatkami migdałów.
......
A co do mojego stroju mam jeszcze jedną anegdotkę. W czasie kiedy czekaliśmy przed kościołem na parę młodą, podszedł do mnie jeden ksiądz i zagadnął, iż bardzo to fajnie, że mam suknię w stylu retro. Zrobiło mi się niesamowicie miło i bardzo się zdziwiłam. Oczywiście podziękowałam i powiedziałam: dobrze, że to widać!





(jak to rzekł Włóczykij: "uchwycenie Muzy": on sam)