19 stycznia 2011

Dama ze świnką


Oto moja ulubiona i jedyna jaką do tej pory miałam przyjemność poznać świnia morska. Jest to naprawdę przeurocze zwierzątko, niezwykle koleżeńskie i przytulniackie, ale mające też swoje zwyczaje i fanaberie. Świnia ma charrrrakter! Już nie mogę doczekać się dnia urodzin, kiedy dostanę własny egzemplarz!
......
Na zdjęciach towarzyszę śwince w sukience, którą niedawno kupiłam za 10 złotych. Urzekł mnie jej delikatny kołnierzyk i klasyczny, kraciasty wzór. Taka sukienka jest ponadczasowa i bardzo dziewczęca. jest też o 2 numery za duża, ale nie wygląda źle będąc taką luźną, poza tym będę nosić ją również z paskiem, co na pewno podkreśli jeszcze jej urodę.


(zdjęcia:Włóczykij)

8 stycznia 2011

Oby do wiosny!


Oto jeden z najpiękniejszych domów na jednej z jeżyckich ulic. Odpowiednio klimatyczny i idealnie podniszczony. Gdybym wygrała w totka byłby mój, wraz z przylegającym doń tajemniczym ogrodem:)
......
Został wybudowany w końcu lat 20 i wraz z czterema innymi willami stanowi kompleks budynków, znakomicie wpisujących się w architektoniczne tendencje międzywojnia, których głównym założeniem był tradycjonalizm. W polskim wydaniu sprowadzał się on do naśladowania form renesansowych, barokowych, bądź klasycystycznych, w bardzo uproszczonej formie. Często odwoływano się po prostu do potocznych wyobrażeń o danej epoce. Częścią tego zjawiska był tzw. styl dworkowy, którego jednym z przykładów jest ten dom. Wyznacznikiem tej architektury była prostokątna bryła, wsparty na kolumienkach ganek, dach czterospadowy, nierzadko neorenesansowe arkadki i attyki lub neobarokowe kartusze. Prócz tego styl dworkowy akcentował naszą narodową odrębność.
......
Mam na sobie sukienkę z materiału, którego nazwę trudno mi odszyfrować, ale jest to coś pomiędzy welurem, a aksamitem. Idealnie nadaje się na chłodniejsze, deszczowe dni. Talie podkreśliłam szerokim paskiem pochodzącym z innej sukienki, którą - mam nadzieję - kiedyś Wam pokażę. No i cóż... oby do wiosny!





(zdjęcia: Olencja)

2 stycznia 2011

Pani zima w dwóch odsłonach


Nie mogę już doczekać się wiosny, co wiązać się będzie z większą chęcią modowego szaleństwa, częstszym odwiedzaniem ulubionych ciucholandów oraz większym zapałem w (tak, trzeba to przyznać) próżnym, ale jakże przyjemnym strojeniu się.
......
Póki co, korzystając z mnóstwa śniegu i udanej, mroźnej pogody eksploruję pobliski las najlepszym zimowym środkiem transportu, który kojarzy mi się nieodmiennie z rosyjskimi klimatami, rodem z filmu Doktor Żywago i tak też się czuję: owinięta szalem, w czapie z lisa, mknąc pośród mgieł fantastycznego lasu, pamiętając, ze każda, nawet najmniejsza wyprawa może być magiczna - wystarczy tylko uruchomić wyobraźnię.



(zdjęcia: Włóczykij)