15 października 2015

Emnildowy mix modowy #6

Czas najwyższy na kolejną odsłonę modowego miksu Emnildy. Dzisiaj zdjęcia z przełomu lata i jesieni, które - mam nadzieję - będą w minimalnym chociaż stopniu inspirujące. Ja natomiast obecnie wyprzedzam pory roku i tak jak w sierpniu nie mogłam doczekać się mgły i jesiennej słoty, tak w tej chwili tęsknie wyglądam śniegu i mrozu, żeby móc nosić swój ulubiony zestaw, jakim jest ludowa chusta wraz z futrzaną czapą. Ostatnio zakupiłam także futrzaną kamizelkę (choć sztuczną), która przy obecnej pogodzie świetnie sprawdza się jako dodatkowe ocieplenie cienkiego prochowca, myślę jednak, że na blogu pojawi się dopiero w zimowej odsłonie.

Moja jedyna mała czarna. Mam jeszcze małą czarną z białym kołnierzykiem i małą granatową, ale to chyba się nie liczy?

Inspiracja filmem Doktor Żywago, jednym z moich ulubionych, który stał się moją zimową tradycją, niemal jak Kevin w Polsacie.


Gdybym miała wybrać jedną jedyną broszkę spośród wszystkich, które mam (a jest ich dokładnie 28), wybrałabym właśnie tę!

Część z Was już pewnie przeczytała na Facebooku, że moim nowym, wielkim odkryciem są flanelowe koszule. W moje ręce wpadły dość przypadkowo. Ot, jednego dnia w domu, kiedy nie miałam co na siebie włożyć, sięgnęłam do włóczykijowej szafy i wyciągnęłam taką właśnie koszulę. Jak się okazało, nie dość, że jest miła dla ciała i bardzo ciepła, to jeszcze wygląda na tyle dobrze, że z powodzeniem noszę ją do pracy i na niezobowiązujące wyjścia, ale jak tylko na horyzoncie pojawi się damska wersja, zaraz się w nią zaopatrzę :)

Kiedy nie wiem co na siebie włożyć, sięgam po sprawdzoną jedwabną bluzkę, broszkę i jeansy. Jest i na luzie i z nutką elegancji.

Jak widać (pisałam też o tym niedawno na blogu) moja garderoba nie jest szczególnie bogata w różne kolory. Mam kilka sprawdzonych, które bardzo lubię i dokupując nowe rzeczy do swojej szafy staram się, aby były one kolorystycznie dopasowane do tego, co już mam. Codzienne kompletowanie gotowego stroju jest wtedy zdecydowanie łatwiejsze.



9 komentarzy:

  1. buty z pierwszego zdjecia bym ukradla :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jako wielbicielka kardiganow uwielbiam wszystkie Twoje zestawy z ich udzialem. Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję. Wszystkiego dobrego :)

      Usuń
  3. Twoja mała czarna bardzo mnie urzekła! I podoba mi się i w pierwszej, i w drugiej odsłonie z tego mixu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zasadzie jest to zestaw z jednego dnia :D

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy post jak i również same stylizacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najpiękniejsza oczywiście jest haftowana bluzka i kolorowe dyndadełka w uszach. A propos "Doktora Żywago", to chyba jedyny (popraw mnie proszę, jeśli się mylę) przypadek dwóch doskonałych ekranizacji bardzo dobrej książki, okraszonych jeszcze wspaniała muzyką. A wracając do szafy - wszystkie broszeczki i torebeczki skradłabym od zaraz! ;) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Chociaż wolę ścieżkę dźwiękową Ludovica Einaudiego z wersji z 2002 roku - jest piękna. Pozdrowienia.

      Usuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.