15 czerwca 2013

Wakacyjna stylówa czyli subiektywny przewodnik po modzie i nie tylko


Nieraz zastanawiałam się, jakimi kryteriami kieruję się szykując garderobę na wakacyjny wyjazd. Dlaczego zabieram właśnie TE, a nie inne ciuchy? Pomyślałam, że swoje spostrzeżenia zbiorę w mini przewodnik dla wszystkich wybierających się w upalne miejsca, takie jak choćby, widoczny na zdjęciach, Egipt.
  1. Wygoda. To pierwsza i najważniejsza zasada jaką stosuję. Nigdy nie rozumiałam (nie rozumiem i nie będę rozumieć!) jak można zwiedzać Egipt w plastikowych meliskach, które już w naszej temperaturze potrafią odparzyć stopy. Albo zapomnieć nakrycia głowy.
  2. Rzeczy dobrane kolorystyczne. Tak aby z jak najmniejszej ilości ciuchów dało się zrobić jak najwięcej zestawów na różne okazje. Warto postawić też na podobne materiały i styl, żeby nie zastanawiać się później czy cekinowy top będzie dobrze wyglądać z lnianymi portkami. A poza tym, te same spodnie, które nosimy za dnia mogą służyć również wieczorem, kiedy włożymy elegancką górę lub ciekawą biżuterię. 
  3. Przyjazne materiały. Takie jak batyst, jedwab, bawełna czy len, które pozwolą skórze oddychać. Poza tym można je szybko przeprać i wysuszyć.
  4. Kapelusz. Albo chusta, albo cokolwiek, co ochroni głowę i włosy. Kapelusz ma jeszcze tę niewątpliwą zaletę, że jego rondo ochrania twarz i kark przed palącym słońcem, co nie jest bez znaczenia, jeżeli nie chcemy się opalić lub spalić :)
  5. Jako iż nie jestem koneserką kąpieli słonecznych, w swoich wakacyjnych stylizacjach stawiam na długie rękawy i długie spódnice. Polecam je jednak wszystkim. Dlaczego? Ponieważ nosząc bluzki na ramiączkach - szczególnie jeżeli w południe zwiedzamy rozmaite zabytki - można naprawdę łatwo spalić sobie ramiona, a tego nie życzę nikomu.
  6. Kok, lub inna fajna fryzura, która sprawi, ze włosy nie będą przeszkadzać, ani grzać nas w szyję.
  7. Buty. Nie ma się co oszukiwać. Szpilki i sandałki z plastikowych rzemyczków, to nie obuwie na gorący saharyjski klimat. Każdy z nas ma swoje typy, ja polecałabym stabilne espadryle, sandały ze skóry albo płócienne balerinki, a na krótkie wyjścia - japonki.
No a tak na marginesie, abstrahując od tematu odzieży, pamiętajcie o tym żeby dużo pić! Dwa lata temu odwodniłam się na Saharze i wierzcie mi, że było to osobliwe uczucie, trząść się z zimna przy 56*C w cieniu. Od tamtej pory, na wakacjach, nawet jeżeli nie czuję pragnienia, sięgam co chwilę po butelkę i biorę kilka łyków.
A teraz patent. Nie pijcie samej wody! Woda przelatuje przez organizm i wypacamy ją szybciej niż zdąży nas nawodnić. Do butelki warto wsypać trochę cukru (ja zabieram z Polski syrop do rozcieńczania i wlewam kilka łyżek na dużą butelkę) lub czegoś, co nasz organizm przerobi zanim wodę wypoci. Poza tym nie powinna być zimna. Nawet kiedy widzę pyszne schłodzone w lodówkach napoje, proszę o te które stoją na wierzchu lub w słońcu. Dlaczego? Ponieważ zimne picie przynosi jedynie chwilową ulgę. Organizm człowieka musi cały czas zachowywać stały poziom ciepła i dlatego niemal natychmiast reaguje na gwałtowne obniżenie temperatury. Skutek jest taki, że pocimy się jeszcze bardziej i znów chce nam się pić.



Wykorzystanie tych samych spodni za dnia...


... i wieczorem.








25 komentarzy:

  1. Świetne zdjęcia:) Również za tydzień wybieram się do Egiptu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Życzę więc udanego urlopu!

      Usuń
  2. Twoje egipskie stylizacje bardzo kojarzą mi się z serialem "Poirot" BBC - tam kilka odcinków dzieje się właśnie w Egipcie, a że to lata bodajże 30., pojawia się mnóstwo kapeluszy podobnych do twoich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serialu nie znam, ale za porównanie bardzo dziękuję, bo Egipt i Poirot to jedno z moich ulubionych połączeń :) Z kapeluszami mam niestety ten problem, że.. no właśnie... mogę wziąć tylko jeden. Kapelusz luzem w walizce to nieporozumienie, a pudło jest zdecydowanie zbyt duże. Dlatego jeden mam zawsze na sobie (w podróży) i wiem, że mu to nie zaszkodzi :)

      Usuń
    2. Oj, dobrze znam problem transportowania kapeluszy ;) U nas w rodzinie każdy ma po jednym i później pomieszczenie ich w upchanym samochodzie tak, żeby jakoś to przeżyły, graniczy z cudem :D A serial bardzo ci polecam, głównie oczywiście ze względu na przepiękne stroje i makijaże, ale też ogólnie uwielbiam jego elegancki, brytyjski klimat.

      Usuń
  3. Anonimowy15/6/13

    Super! Ja też stawiam na wygodę, zwłaszcza na wczasach ;) Bardzo podoba mi się Twoja konsekwencja w doborze ubrań.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny urlop. :) Kapelusz to jest to. Podobają mi się tez Twoje espadryle. I cały styl wakacyjny - taki, jak trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się nauczyłam pakowania dzięki tanim liniom i spływom kajakowym. Ograniczona pojemność i waga weryfikuje skutecznie przekonanie o niezbędności połowy rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mojej walizce jest 1/3 rzeczy, ale kiedy wracam zapełniam ją w 100% pamiątkami, ubraniami kupionymi w miejscu wypoczynku etc.
      Trzy lata temu kiedy przyszło do ważenia bagaży w drodze powrotnej okazało się,że mamy 34(!) kilo nadbagażu. Prócz tego Włóczykij miał ciężką ceramikę w podręcznym, ale tak zagadał i wychwalał wyroby, że nawet ie musieliśmy za niego zapłacić. Uff!

      Usuń
  6. Bardzo interesujące rzeczy piszesz o picu wody, nie zdawałam sobie z tego sprawy, chociaż nigdy nie piłam zimnej, bo po prostu nie lubię. Trzeba przyznać, że walizkę spakowałaś pierwszorzędnie i naprawdę modnie i wygodnie prezentowałaś się podczas wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam też, że niezłym sposobem jest gorąca herbata z solą. Muszę wypróbować:)

      Usuń
  7. Ach, zazdroszczę Ci takiego wspaniałego urlopu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urlop zeszłoroczny :) Ale mam nadzieję, że tegoroczny również się uda:)

      Usuń
  8. Anonimowy16/6/13

    Świetne rady i bardzo udane stylizacje!

    OdpowiedzUsuń
  9. Anonimowy17/6/13

    Bardzo podoba mi sie ostatnie zdjecie, przychodzi mi na mysl dziewietnastowieczny obraz, patrze a tam Myszka Miki:) Koralova

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miki musi być! A tak szczerze, to tę torbę daję jak najczęściej do noszenia mojemu chłopakowi ;P

      Usuń
  10. Bardzo fajny post! W tym roku też wybieram się na urlop do ciepłych krajów i poddałaś mi kilka genialnych pomysłów. Przede wszystkim dzięki, że pokazałaś, jak można dopasować kapelusz do stroju wakacyjnego, przyznaję, że ja zawsze mam z tym problem. Serdecznie pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam jakoś pomóc. Życzę Ci udanego wypoczynku! Do usłyszenia.

      Usuń
  11. Anonimowy24/6/13

    Nie miałaś tam w Egipcie żadnych problemów żołądkowych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam raz. Na pożegnalną kolację (kończącą tak jakby pierwszą część mojej wycieczki) zjadłam za dużo tradycyjnych arabskich, ciężkich potraw i słodyczy skąpanych w olejowych zalewach. W nocy obudziłam się z przeraźliwym bólem brzucha, a o 3 nad ranem miałam wyjazd do Abu Simbel (Włóczykij sobie smacznie spał, bo nie jechał:) Na miejscu zrobiło mi się słabo, wymiotowałam (w tym momencie jakiś Anglik poprosił mnie o pstryknięcie zdjęcia:P), a potem poczułam się jak nowo narodzona!

      Usuń
  12. Piękne kadry - podziwiam, że udało Wam się zrobić tyle zdjęć bez innych zwiedzających w tle, bo zwykle te miejsca są dość zatłoczone ;)

    Fajnie, że nawet podczas wycieczki zachowałaś swój styl - wszystkie zestawy są świetne i doskonale wpisują się w afrykański klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przepiękne zdjęcia i stylizacje. Urzekła mnie zwłaszcza ta z długą sukienką, delikatna bluzeczką, przecudnym naszyjnikiem (skarabeusz?) i romantycznym kapeluszem.A poradnik bardzo przydatny. Niby wszystko w nim takie oczywiste, ale jak przychodzi co do czego... Ja co prawda do Egiptu się nie wybieram, ale jeśli sprawdzą się prognozy, to krajowy wyjazd będzie prawie jak w tropiki. ;)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za Wasze komentarze. Nie zawsze na wszystkie odpowiadam, ale każdy z nich jest dla mnie bardzo ważny :)
Jeżeli jesteś osobą, która nie ma konta w żadnym serwisie internetowym, przy dodawaniu komentarza wybierz opcję "anonimowy".
Ze względu na spam, komentarze do starszych wpisów są moderowane.